Jak podaje dzisiejsza „Marca", Real Madryt nie ma żadnych wątpliwości, że David Beckham pozostanie w Madrycie na najbliższe dwa sezony. Wierzy w to sam prezydent, Ramon Calderon.
Zapytany przez dziennikarzy, czy widzi przedłużenie kontraktu Anglika za rzecz trudną odpowiedział, że nie i wyznał, że po odbytej z nim rozmowie jest przekonany, że pozostanie w klubie na kolejne dwa lata. Ponoć sam Capello chce, żeby Beckham pozostał w drużynie na następne sezony.
Ponadto w obliczu kontuzji Reyesa Beckham prawdopodobnie znajdzie się w podstawowej jedenastce w meczu przeciwko Getafe. Włoski szkoleniowiec chce w ataku postawić na parę Nistelrooy – Ronaldo, napastników, którzy mimo wszystko potrzebują podań, które mogliby zamienić na gole. I w tym systemie Beckham doskonale się sprawdza.
Najbardziej znamienny dla całej sytuacji był jeden z ostatnich treningów, kiedy Capello krzyczał do Anglika, żeby schodził do skrzydła i dośrodkowywał w pole karne, a Spiceboy robił to, co umie najlepiej na świecie.
Real spokojny o kontrakt Beckhama
W klubie panuje powszechne przekonanie, że Anglik przedłuży swój kontrakt
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się