Real Madryt pokazał w ubiegłym sezonie, że potrafi zachwycić, ale w kluczowych momentach – także na Bernabéu – potrafił zawieść. Spotkanie z Chelsea mogło śnić się po nocach nawet (a może zwłaszcza) po meczu na Anfield, ale na szczęście nie zobaczyliśmy dziś powtórki z rozrywki.
Carlo Ancelotti nie miał wielu dylematów przed tym meczem, któremu wbrew opinii wielu „ekspertów” nadał maksymalny priorytet. W pierwszym składzie zobaczyliśmy między innymi Camavingę, a nie Tchouaméniego i to właśnie młodszy z Francuzów wspierał Modricia i Kroosa w środku pola. Włoski szkoleniowiec po raz kolejny wysłał jasny sygnał, że to 20-latek cieszy się większym zaufaniem.
Od początku meczu Real Madryt nie pokazywał ani trochę bojaźliwości. W pierwszym kwadransie grał zdecydowanie lepiej, a strzały Viniego, Camavingi czy Modricia mogły zaskoczyć Alissona. Bramkarz The Reds był dziś jednak jednym z najlepszych zawodników na boisku i spisywał się fantastycznie. To on sprawił, że jeszcze w przerwie kibice Liverpoolu mogli marzyć o trzech golach.
Królewscy byli niesłychanie nieskuteczni, świetne szanse mieli także Benzema czy Valverde, ale bramka znów była zaczarowana. Na szczęście do czasu. W porę przebudził się Camavinga, do Viniego uśmiechnęło się szczęście, a Benzema był tam, gdzie być powinien.
Dziś obyło się bez paniki, bez remontady. Było sporo dobrej gry w piłkę, w której długo brakowało soli futbolu: bramek. Real Madryt ze skutecznością z Anfield mógłby dziś ustrzelić nawet manitę. Nie można jednak przesadnie narzekać. Dziś zbyt duże emocje byłyby dla nas po prostu niemiłą niespodzianką.
Real Madryt – Liverpool FC 1:0 (0:0)
1:0 Benzema 78' (asysta: Vinícius)
Pierwszy mecz: 5:2.
Awans: Real Madryt.
Real Madryt: Courtois; Carvajal (86' Lucas), Militão, Rüdiger, Nacho; Camavinga, Kroos (84' Tchouaméni), Modrić (82' Ceballos), Valverde; Vinícius (84' Asensio), Benzema (82' Rodrygo)
Liverpool FC: Alisson; Alexander-Arnold, Konaté, Van Dijk, Robertson (90'+1' Tsimikas); Fabinho, Milner (73' Oxlade-Chamberlain); Jota (57' Elliott), Gakpo (90'+1' Carvalho), Salah, Núñez (57' Firmino)
Komentarze (570)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się