[Sky Sports Italia] Hej, Pepie. Byłem pod wrażeniem twoich słów przed pierwszym meczem, gdy powiedziałeś: nic nie będzie wystarczające [w kontekście presji na wygranie Ligi Mistrzów z City]. Pomyślałem najpierw o Messim, gdy przed mundialem wszędzie komentowano, że musi wygrać, by dopełnić swoją karierę. Dla mnie to było szalone. Naprawdę myślisz, że twój bilans ogromnej pracy w City w oku opinii publicznej zależy tylko od wygrania Ligi Mistrzów? Bo na przykład po mundialu ludzie wciąż mówili, że Maradona jest lepszy od Messiego. Myślisz, że dla opinii publicznej wszystko zależy od tego pucharu?
Tak.
Po prostu tak?
Tak.
Ale dlaczego? Ja uważam, że to coś dziwnego. Poza tym jest tu ogromna praca.
Taka jest opinia publiczna. Porozmawiaj z nią [uśmiech]. To nie znaczy, że się z tym zgadzam, ale absolutnie będę oceniany poprzez te rozgrywki. To na pewno. Bo od pierwszego dnia tutaj, od pierwszego meczu w Lidze Mistrzów, ledwo wylądowałem i tu zasiadłem pierwszy raz, a zaczęli mówić: jesteś tu, by wygrać Ligę Mistrzów. Ja mówię: co? Gdybym był trenerem Realu Madryt – co się nie wydarzy – mógłbym to zrozumieć, ale tutaj… Hmmm, nie wiem. Jednak to akceptuję. Niezależnie jak daleko zajdę, to na pewno się nie zmieni.
Warto podkreślić, że to kolejna tak mocna pochwała statusu Realu Madryt w Lidze Mistrzów. W tym sezonie Guardiola najpierw wskazał Królewskich jako największego faworyta Ligi Mistrzów, a następnie podkreślił skalę jego sukcesów w tych rozgrywkach.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się