Dziennik AS informował wczoraj, że do spotkania Realu Madryt z otoczeniem Bellinghama i samym piłkarzem doszło w Dortmundzie. Niemieckie źródła nie potwierdzają tego, ale podają, że Królewscy faktycznie ruszyli po 19-latka.
Najpierw francuski dziennikarz z FootMercato przekonywał, że do pierwszej rozmowy doszło w ubiegłym tygodniu w Londynie przy okazji meczu Borussii z Chelsea w Lidze Mistrzów. Hiszpanie dementowali te informacje, chociaż wskazywali, że Juni Calafat, główny skaut Królewskich, oglądał mecz na trybunach Stamford Bridge. BILD odpowiedział, że według jego informacji doszło do spotkania Marka Bellinghama, ojca pomocnika, z szefami Realu, ale we wcześniejszym tygodniu w Madrycie.
BILD dodawał, że Bellingham nieznacznie preferuje przejście do Hiszpanii, ale problemem pozostaje cena, bo Królewscy nie są gotowi do wpłacenia 150 milionów euro, których ma żądać Borussia Dortmund i na wydatek których gotowe są angielskie kluby na czele z Liverpoolem i Manchesterem City.
Dziennik podkreśla, że pomocnik nie dokonał jeszcze ostatecznego wyboru, a sama Borussia wierzy w przedłużenie jego umowy i zatrzymanie go przynajmniej na kolejny sezon. Te informacje potwierdza niemiecki SPORT1. Ta telewizja twierdzi przy tym, że na czele wyścigu pozostaje Liverpool, ale Real Madryt miał zintensyfikować swoje ruchy w tej sprawie.
SPORT1 wskazuje, że mimo wszystko na razie 19-latek chce skupić się na Bundeslidze i podnieść się po derbowym remisie z Schalke. W ostatnich tygodniach Bellingham zaczął być krytykowany za swoją grę i obniżkę formy, którą wielu zaczęło wiązać z jego przyszłością transferową. Telewizja dodaje, że najwcześniej przełomu w tej sprawie należy spodziewać się w trakcie najbliższej przerwy na reprezentacje, gdy ojciec Mark odbędzie rozmowy z synem i Borussią Dortmund.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się