Real Madryt zatracił skuteczność pod bramką rywala, ale jednocześnie znalazł stabilizację w swoim polu karnym. Jeśli w poprzednim sezonie odpowiedzialność za grę obronną Królewskich ciążyła na parze Éder Militão – David Alaba, tak teraz sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Antonio Rüdiger. Niemiecki stoper z powodzeniem wykorzystał regularnie powracające problemy zdrowotne Alaby i po niepewnym początku sezonu teraz odnalazł ciągłość i pewność na boisku. Najlepiej świadczą o tym liczby, które mówią, że na przestrzeni ostatnich dziewięciu meczów para Militão – Rüdiger pozwoliła rywalom zdobyć tylko pięć bramek.
Progres ten jest jeszcze bardziej zauważalny, jeśli te obecne liczby zestawimy z tymi z całego sezonu. Ogólnie Real Madryt stracił 41 bramek w 40 oficjalnych meczach, co przekłada się na praktycznie jedno trafienie na mecz. Z drugiej strony średnia straconych bramek w dziewięciu ostatnich spotkaniach to tylko 0,55. Widać zatem, że Rüdiger w Madrycie zaadaptował się już na dobre po tym, jak w Chelsea Thomasa Tuchela przyzwyczajony był do gry w ustawieniu z trzema środkowymi obrońcami. Strategia w wykonaniu The Blues sprzyjała Niemcowi przy podejmowaniu decyzji co do śmiałych i odważnych wypadów do przodu, których w ekipie Los Blancos w ustawieniu z dwoma stoperami musi się mimo wszystko wystrzegać.
Adaptacja i współpraca
„Zawsze jest skoncentrowany i skupiony. Wciąż może się poprawić w grze z piłką przy nodze, ale pod względem defensywnym pozwala utrzymać większą solidność. Razem z Militão dali drużynie większość stabilizację na środku obrony”, chwalił niemieckiego stopera Carlo Ancelotti przed meczem z Barceloną. Przy okazji pochwał w kierunku Rüdigera nazwisko Militão nie pojawia się bez powodu, gdyż w obecnym sezonie to właśnie Brazylijczyk jest tym najbardziej regularnym i najpewniejszym elementem układanki w zespole Królewskich.
Jednocześnie analizując ostatnie spotkanie z Betisem, wydaje się, że Rüdiger wziął sobie do serca rady swojego trenera dotyczące wyprowadzania akcji. Były zawodnik Chelsea zanotował skuteczność podań na poziomie 98,3% (58 celnych na 59 wszystkich prób) i zdecydowanie poprawił pod tym względem wynik Militão (skuteczność na poziomie 85,5%). Z drugiej strony Brazylijczyk odjeżdża swojemu partnerowi z defensywy pod względem liczby podań na połowie rywala – siedemnaście pasów w trzeciej tercji boiska do zaledwie jednego u Niemca.
Ponadto warto również podkreślić liczbę odbiorów w meczu z Betisem – dziewięć w wykonaniu Rüdigera i sześć w wykonaniu Militão. Dynamika ta wyglądała równie dobrze także we wcześniejszym spotkaniu z Barceloną – trzynaście odbiorów i skuteczność podań 87,5% u Brazylijczyka oraz dziewięć odbiorów i skuteczność podań 92,1% u Niemca. Ponadto obaj stoperzy mają również zmysł strzelecki i są wartościowym wsparciem przy stałych fragmentach gry – Militão zdobył w obecnym sezonie pięć bramek, a dwie bramki dołożył Rüdiger.
Od wznowienia rozgrywek klubowych po zakończeniu mundialu 30-letni Niemiec tylko dwukrotnie nie znalazł się w pierwszym składzie Królewskich – z Cacereño w Copa del Rey i z Elche w La Lidze. Ogólnie na przestrzeni całego sezonu Rüdiger ma w nogach w sumie 2635 minut do 2566 minut w wykonaniu Militão – na częstszą grę u Ancelottiego liczyć mogą tylko Vinícius, Fede Valverde i Thibaut Courtois. Patrząc na te liczby, nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że na Santiago Bernabéu powstał nowy mur, w którym zaczyna brakować miejsca dla Alaby.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się