Jak w Urugwaju oceniane jest ostatnie pojawienie się Álvaro Rodrígueza?
Z entuzjazmem. Jesteśmy krajem, który kocha futbol i zawsze, gdy jakiś Urugwajczyk błyszczy lub strzela gole, to wszyscy kibice pochodzą do tego z wielką pasją. A motywacja ta jest jeszcze większa, gdy dodamy do tego młody wiek jak u Álvaro i klub na poziomie światowym, jakim jest Real Madryt.
Na razie na boisku spędził tylko kilka chwil, a i tak zdążył odegrać ważną rolę mimo całej presji, jaką niesie ze sobą gra w Realu Madryt. Czy to może być początek błyskotliwej kariery?
To, co ten chłopak obecnie robi, jest naprawdę bardzo trudne. Niewielu piłkarzy jest w stanie zadebiutować w Realu Madryt, a jeśli uwzględnimy tutaj jego wiek, to ma to jeszcze większą wartość. Jednak jego kariera dopiero się rozpoczyna.
Skoro Raúl i Ancelotti zgadzają się co do tego, że ten chłopak ma to coś, to jest to naprawdę dużym wyróżnieniem…
Całkowicie. Jeśli dwie wielkie światowe figury i absolutne wzorce jak właśnie oni darzą go takim uznaniem i zaufaniem, to musi być coś na rzeczy. W zawodowym futbolu niezbyt często możesz liczyć na tego typu pochwały.
Idolem Álvaro jest Raúl, jego obecny trener, z którym miał pan okazję się kilkukrotnie mierzyć. Czego przede wszystkim powinien się od niego nauczyć?
Wszystkiego. To prawdziwy wzór do naśladowania. Raúl wyszedł ze szkółki, tak jak on i przez długi czas był jednym z najlepszych napastników na świecie. Na pewno będzie potrafił go odpowiednio poprowadzić, a Álvaro musi go dokładnie słuchać. To bardzo ważna cecha. Ponadto ma tę genetyczną przewagę, ponieważ jego ojciec również grał w piłkę, był dobrym piłkarzem i to ma się we krwi.
Ważne będzie tutaj codzienne wsparcie jego rodaka, Valverde?
Bez wątpienia. Zawsze dobrze jest mieć u boku innego Urugwajczyka, który wesprze cię przy tych pierwszych krokach w zawodowym futbolu. Tym bardziej, że mowa tutaj o Fede, który również przechodził przez taką samą drogę i dobrze zna ten proces. Jego adaptacja będzie szybsza i łatwiejsza. Będzie dla niego wielkim wsparciem.
Pan również bardzo szybko się wybił i w wieku 21 lat przeszedł do Manchesteru United. Najtrudniejsze w tym wszystkim jest utrzymanie się na szczycie futbolu?
W tak wymagającym i konkurencyjnym świecie, jakim jest futbol, wszystko jest trudne. Debiut w Realu Madryt nie jest w zasięgu każdego. A do tego trzeba również dodać codzienne utrzymywanie się na odpowiednim poziomie i unikanie kontuzji. Álvaro udowodnił, że ma ku temu odpowiednie warunki. Dlatego już teraz w jego kierunku skierowanych jest wiele oczu, ale jednocześnie nie może się tym zadowalać. Celem powinien być dalszy rozwój. W każdym zawodzie trzeba się cały czas rozwijać i w futbolu nie jest inaczej.
Luis Suárez i Cavani mają już po 36 lat. Czy Álvaro może być wraz z Darwinem Núñezem przyszłością ofensywy Urugwaju?
Oby wszystko poszło po jego myśli, ale przede wszystkim trzeba dać mu czas. Są też inni młodzi piłkarze, którzy zaczynają się wybijać i mają przed sobą wielką przyszłość, ale nie można wyprzedzać faktów. Rozwój to pewien proces, a on jest jeszcze bardzo młody. Czas i jego praca odpowiedzą nam na pytanie, jak daleko może zajść.
Bramka z Atleti była radością z powodu trafienia Urugwajczyka czy bólem, gdyż została zdobyta właśnie z Atleti?
Mógłbym odpowiedzieć dyplomatycznie, ale wszyscy wiedzą, że jestem za Atleti…
Czy według pana Correa zasłużył na czerwoną kartkę po uderzeniu Rüdigera?
Wszyscy widzieli tę sytuację i każdy ma swoje odczucia. Ja wolę się na ten temat nie wypowiadać i nie wchodzić tym samym w żadne polemiki.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się