W trakcie dnia media podały, że prokuratura jest gotowa skierować do sądu akt oskarżenia w sprawie opłacania José Maríi Enríqueza Negreiry przez Barcelonę. Ma on objąć między innymi Blaugranę jako osobę prawną oraz jej prezesa Josepa Marię Bartomeu. Klub ma zostać oskarżony od korupcję w biznesie, która obejmuje także sport. Śledztwo ma wskazywać, że chociaż Negreira nie decydował o obsadzie meczów, to miał przede wszystkim głos w sprawie awansów i degradacji sędziów, co ma znaczący wpływ na ich kariery oraz przede wszystkim finanse. Sprawa obejmie okres od 2010 roku, bo obecne prawo dotyczące korupcji obowiązuje właśnie od 2010 roku. Na podstawie dokumentów wiadomo, że Barcelona płaciła Negreirze od 2001 roku, ale zdaniem prokuratury mogła to robić nawet już w latach 90.
Wieczorem nowe informacje w tej sprawie podało madryckie El Mundo. Negreira, z którym Bartomeu zerwał współpracę w 2018 roku, skontaktował się z Barceloną w 2020 roku i zaoferował jej swoje usługi. „Mogę pomóc wam z VAR-em”, przekazał były wiceszef Komitetu Technicznego Arbitrów, który opuścił Federację właśnie w 2018 roku. Miało do tego dojść po wznowieniu gry po lockdownie. Dokończoną ligę wygrał wtedy Real Madryt, ale Barcelona skarżyła się, że zrobił to po nieprawidłowych decyzjach sędziów i właśnie VAR-u.
Gazeta cytuje, że Negreira dał do zrozumienia, że miał „rękę do VAR-u” i że „ze mną poszłoby wam lepiej”. Na końcu swojej komunikacji podsumował: „Jeśli jesteście zainteresowani, skontaktujcie się”. Bartomeu i jego zarząd nie zdecydowali się nawet na to, by mu odpisać.
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się