– Real Madryt? Wszystko potoczyło się źle już od samego początku. Opuściłem Eintracht zbyt wcześnie i gdy przeniosłem się do Realu Madryt, wszystkie oczy były skierowane na mnie. Trudno było wpasować się do największego klubu na świecie. Pośród kontuzji, pandemii koronawirusa i niesprawiedliwej presji było to mało szczęśliwe doświadczenie
– We Fiorentinie mogę się rozwijać. Jestem wdzięczny Commisso [prezes klubu – przyp. red.], że naprawdę mnie tutaj chciał. Ta drużyna ma wszystko, aby wygrać Ligę Konferencji.
– Plotki łączące mnie swego czasu z Milanem? Miło byłoby móc zająć miejsce Ibry, ale nie było nic na rzeczy. Poznanie go będzie dla mnie spełnieniem marzeń i po meczu bardzo bym chciał wymienić się z nim koszulkami.
– Moje początki w futbolu? Mój ojciec pokonywał po 145 kilometrów, aby móc mnie podwozić na treningi. Bardzo często sypialiśmy w samochodzie. Było ciężko, ale ostatecznie mogłem spełnić moje marzenie, jakim było zostanie piłkarzem.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się