– Planem było oddanie piłki Realowi? Nie, nie, nie. Jasne, że chcielibyśmy mieć więcej posiadania piłki i większą kontrolę nad meczem, ale oni wykonywali dobry pressing. Czasami to były ich zasługi, czasami nasze błędy. Potrafiliśmy jednak rywalizować, a drużyna wykonała wielką pracę fizyczną i zagrała solidarnie, kryjąc świetnie środek, by nie czuli się wygodnie. Przez to oni chociaż mieli posiadanie i kontrolę, to nie mieli klarownych okazji. Nie cierpieliśmy też za bardzo. My z kolei mieliśmy gola i w drugiej połowie kolejną sytuację, którą odbił Ansu. Mamy minimalną przewagę przed rewanżem.
– Znaczenie tego zwycięstwa po dwóch porażkach? To pomaga, ale nie trzeba było też bić na alarm. Byliśmy rozczarowani, bo chcieliśmy dalej grać w Lidze Europy i wygrać również w Almeríi, by powiększyć przewagę. Wiemy jednak, że to długa droga, że mamy świetną drużynę i że mamy wiele braków, które może odbijają się na nas w ostatnich meczach pod względem fizycznym. Daleko do końca, a zespół dalej będzie rósł. Dzisiaj wygraliśmy, ale musimy dalej się poprawiać i rywalizować. Musimy też poprawiać błędy. Pozostaje rewanż.
– Co wyróżniłbym w tym meczu? Rywalizowanie, bycie solidarnym, zamknięcie środka. Wykonaliśmy wielką pracę w obronie pod względem taktycznym i fizycznym. Chcielibyśmy jednak mieć większe posiadanie i więcej okazji. Mogliśmy też lepiej wychodzić spod pressingu. Wielkie znaczenie ma też jednak wynik, który daje nam przewagę.
– Rekord występów w Klasykach? Dziękuję za gratulacje. Bardzo się cieszę, to spektakularna liczba. Cieszę się z tych wszystkich lat, z drogi, z możliwości cieszenia się tymi meczami, które są maksimum dla piłkarza. Idziemy dalej.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się