[od 0:03] Patrząc na to, jak Ángelito [Correa] żegna się z Jesúsem [Gilem Manzano], rzucając: „Zawsze to samo”. Jak Dani zarzuca Jesúsowi: „E? Niech pan spojrzy, jak do mnie mówi”. Albo jak Koke mówi mu już bezpośrednio: „I tak zrobisz, co zechcesz”. To panowie, tu było zamieszanie i to niezłe.
[0:22] Z Marcosem i ramieniem. Vini Júnior wyciąga swój najlepszy uśmiech, a Bernabéu zaczyna nabierać temperatury. Llorente, ciepły, cieplejszy. Llorente: „Jaki łokieć? Ramię. Naprawdę, gościu”.
[0:36] Powrót do tej samej strefy. Vini na ziemi i teraz to Ceballos: „To jest supeklarowne”. Manzano: „Idź stąd”. Ceballos: „E? Niech pan spojrzy, jak do mnie mówi. Ale dlaczego pan tak do mnie mówi? Dlaczego? Ale dlaczego tak do mnie mówisz?”. Marcos też kończy rozmową z Jesúsem. Mówi panu sędziemu, że „lubi dużo gadać”. A Vini, który to wszystko widzi, mówi Marcosowi: „To ty gadasz”.
[1:05] Faul Kroosa. I znowu Ceballos do Jesúsa... z gestem „spokój, spokój”. Nie da się go jednak zachować. Jak po jednym ze starć, gdy Dani głaszcze i po nim nadbiega Vini. Ściera się z tym, który kiedyś był jego kolegą. To sprawia, że Llorente zbiega do czwartego sędziego na bliską rozmowę, by pociągnąć go za kurtkę. Dla Daniego to wszystko to bezsens. Ceballos: „Co ci zrobiłem? O czym ty gadasz?”.
[1:36] Tyle gadania i gadania, że Jesús dochodzi do punktu, w którym mówi Saúlowi: „Nie daruję ci ani jednej. Ani jednej! Ani tobie, ani nikomu”. Nadchodzi... tyryrydym... Correa i Rüdiger. Niemiec na ziemi i Ángelito mówi: „Łapał mnie o tutaj”. W bramce Oblak nie może w to uwierzyć. W środku Jesús pokazuje, że było pam!
[2:04] Nadchodzą argumenty. Correa: „On mnie złapał”. Manzano: „Zejdź. Zejdź!”. Aj, aj, aj, teraz Diego Pablo. Simeone: „Potwierdzone? Przepraszam, zabił go? To był taki łokieć? Rozwalił mu twarz? Ach... Tak wielkiemu Rüdigerowi... Tak wielkiemu”. A dobry Toni mówi: „Klarowna”.
[2:26] Wracając do Correi, pokazuje, że w tej getrze ma dziurę i że wcześniej Nacho go tam drasnął. Manzano: „Wyjazd. Wyjazd!”. Jesús odpowiada mu zanim przybiega Vini, by pokazać mu wyjście, mówiąc: „Wypad, k***a”. Przy schodzeniu Ángelito pozostawia po sobie hasło: „Zawsze to samo”.
[2:46] Przy drodze do ciemności ponownie pokazuje na getrę i tu znowu jest Diego Pablo. Zaczyna klaskać i patrzy w lożę honorową. Czwartego sędziego oklaski nie przekonują tak samo, jak Koke czerwona kartka, o której znowu rozmawia ze zniesmaczonym Jesúsem: „No dobrze, ok, rób, co chcesz. I tak zrobisz, co zechcesz”. Potem już na ławce z innymi rozmówcami mówi: „We wszystkich j**anych meczach jest to samo”. Mamma mia...
[3:20] Jeśli Jesúsowi czegoś brakowało, to cmokania Rüdigera przy protestach w sprawie powtórzenia wznowienia gry. Taki jest po prostu Antonio. Co za mecz dla Jesúsa...
[3:30] A zakończy go znowu dialogiem, podsumowując swoją opinię o wydarzeniach: „Koke, [łokieć] jest bardzo klarowny”.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się