Remis 1:1 w sobotnich derbach na Santiago Bernabéu mocno skomplikował, już skomplikowaną, sytuację Los Blancos w ligowej tabeli. Podopiecznym Carletto coraz dalej ucieka możliwość nawiązania do historii i zespołu Fabio Capello oraz Bernda Schustera, którzy jako ostatni poprowadzili madrytczyków do dwóch tytułów mistrzowskich z rzędu. Chodzi o sezony 06/07, a także 07/08. Real kończył je na czele stawki, wyprzedzając kolejno Barcelonę i Villarreal. Od tego momentu, pomimo kapitalnych rozgrywek 11/12 z Mourinho, okraszonych triumfem w Lidze Mistrzów 16/17 czy tych z sezonu 19/20, Królewskim nie udało się utrzymać miejsca na tronie w kolejnym roku.
12/13
Rekordowy sezon ekipy The Special One ze 100 punktami na koncie, kiedy Real wyprzedził Katalończyków o 9 punktów, nie przełożył się na podobny układ tabeli w kolejnej temporadzie. Podczas rozgrywek 12/13 Królewscy musieli uznać wyższość Blaugrany, która podobnie jak jej największy rywal w roku poprzednim, zgromadziła ponad 100 punktów i finalnie zdystansowała oponenta o 15 „oczek".
17/18
Pomimo najlepszego sezonu w najnowszej historii klubu, a więc rozgrywek 16/17, w których Real Zidane'a sięgnął po pięć z sześciu możliwych trofeów, Królewscy w następnym roku ponownie zawiedli na niwie krajowej. I choć zakończyli sezon 17/18, broniąc Ligę Mistrzów, to nie podołali zadaniu w La Lidze, ustępując o 16 punktów Barcelonie i lokując się na trzecim miejscu w tabeli.
20/21
To sezon, w którym Real był najbliżej obrony miejsca na szczycie po mistrzowskich rozgrywkach 19/20. Zwycięskie Atlético przewodziło tabeli przez większość czasu, jednak Los Blancos trzymali się na tyle kurczowo rywala zza miedzy, aby w 35. kolejce zebrać los w swoje ręce. Niestety, naznaczona kontrowersjami rywalizacja z Sevillą zakończyła się jedynie remisem, co w kolejnych seriach gier wykorzystali gracze Simeone, pieczętując zwycięstwo na Zorrilli z Realem Valladoild w ostatniej kolejce.
Królewscy wrócili na tron po roku, zdobywając 35. mistrzostwo w historii. O to 36. w tym sezonie będzie jednak niezwykle trudno. Gracze Ancelottiego gubią masę punktów, a jej główny konkurent nie wygląda na zespół, który miałby wypuścić z rąk zaliczkę, wynoszącą przed meczem z Almeríą siedem punktów. Barcelona, choć pragmatycznie i minimalistycznie, zmierza po swój 27. ligowy tytuł.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się