Dwie piłkarki Realu Madryt odniosły kontuzje podczas trwającej przerwy na zgrupowania kobiecych reprezentacji: stoperka Kathellen Sousa złamała kość łokciową lewej ręki, a środkowa pomocniczka Sandie Toletti prawdopodobnie skręciła kostkę. Szacuje się, że Brazylijka wypada z gry na sześć tygodni, z kolei Francuzka przejdzie jeszcze dokładne badania, które określą jej czas absencji. Dla Alberto Torila to dwie fatalne wiadomości, ponieważ na horyzoncie 20. kolejka Ligi F (4 marca z Alhamą), ćwierćfinał Pucharu Królowej (9 marca z Villarrealem) i ligowe derby z Atlético (12 marca).
W tych spotkaniach z pewnością zabraknie Kathellen, która rozegrała pełne 90 minut w meczu Brazylii z Kanadą w SheBelives Cup, mimo groźnego upadku po starciu z Jordyn Huitemą, po którym piłkarka Królewskich doznała złamania w kości łokciowej. Według informacji docierających z Brazylii Kathellen wróci do Madrytu, gdzie sztab medyczny Realu Madryt przeprowadzi kolejne badania i podejmie decyzję o ewentualnej operacji. Niemniej, wstępnie Brazylijka wypada na sześć tygodni, co oznacza, że będzie do dyspozycji Torila na początku kwietnia i przegapi ligowe mecze z Alhamą, Atlético, Granadilla i Barceloną oraz pucharowy pojedynek z Villarrealem. Do tej pory Kathellen była kluczową postacią w szeregach Las Blancas. Defensora rozegrała 2514 minut w 29 spotkaniach na 31 możliwych.
Aż takiej regularności nie miała Toletti, która wypadała już z gry z powodu kilku urazów. Jeśli była jednak zdrowa, to zawsze była pierwszym wyborem Torila w środku pola, szczególnie w najważniejszych meczach sezonu (do tej pory rozegrała 1351 minut w 24 grach). Na tę chwilę nie wiadomo, na jaki czas wypada Francuzka, która doznała urazu kostki w 50. minucie meczu z Norwegią w Tournoi de France i musiała opuścić boisko.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się