– To dzień ogromnego smutku dla wszystkich madridistas i całego świata futbolu. Po pierwsze, chcę przekazać w imieniu Realu Madryt i moim własnym nasze najgłębsze kondolencje z powodu śmierci naszego ukochanego honorowego prezesa Amancio Amaro. Przekazuję wyrazy wsparcia i całą naszą siłę jego żonie Consueli, jego szóstce dzieci, jego bratu Juanowi Carlosowi, jego dwunastu wnukom i pozostałym członkom rodziny oraz bliskim.
– Amancio to jedna z wielkich legend Realu Madryt. Był jednym z najlepszych piłkarzy w naszej historii i jednym z najlepszych skrzydłowych w świecie futbolu. Przede wszystkim był przykładem tego, co reprezentują wartości naszego klubu.
– Do Realu Madryt przyszedł latem 1962 roku, przychodząc z Deportivo de La Coruña w wieku zaledwie 22 lat. Bronił naszego herbu i naszej koszulki przez 14 sezonów. My, wszyscy madridistas i wszyscy kibice tego sportu, zapamiętamy na zawsze jego wielkie osiągnięcia z Realem Madryt, czyli 9 mistrzostw Hiszpanii i 3 Puchary Hiszpanii. A przede wszystkim nasz historyczny szósty Puchar Europy na stadionie Heysel w Brukseli. Na ten niezapomniany finał zjechały się tysiące hiszpańskich emigrantów z całej Europy.
– Był także niezapomniany w jednym z najważniejszych momentów naszego futbolu. Z hiszpańską reprezentacją wygrał Mistrzostwa Europy w 1964 roku, zwyciężając w finale na naszym stadionie Santiago Bernabéu z ówczesnym Związkiem Radzieckim. Był reprezentantem kraju 42 razy i w 1968 roku, z okazji dziesiątej rocznicy pierwszego mundialu wygranego przez Brazylię, był członkiem reprezentacji świata FIFA na stadionie Maracaná, gdzie zmierzył się z tamtą historyczną brazylijską kadra Pelégo.
– Zapamiętamy też ze szczególną radością jego etap trenera Casilli, z którą wygrał rozgrywki Segunda División w 1984 roku. Był też odkrywcą słynnej Piątki Sępa.
– Był postacią bardzo kochaną przez madridismo, ale też wszystkich kochających futbol na świecie. Amancio był symbolem szacunku, koleżeństwa, talentu, pracy i pokory. Wszyscy czujemy się dumni z tego, co reprezentuje dla naszego klubu.
– Miałem szczęście utrzymywać z nim wielką przyjaźń i jestem pewny, że jego wspomnienie będzie wieczne u wszystkich z nas, którzy go znaliśmy. On nosił Real Madryt w swoim sercu i wiem, że ogłoszenie go honorowym prezesem naszego klubu było dla niego bardzo wyjątkową chwilą, która wypełniła go dumą i szczęściem.
– Dziękuję, drogi Amancio, za wszystko, co zrobiłeś, by powiększyć nasz klub. Zawsze będziesz w sercu wszystkich madridistas – zakończył Florentino.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się