Unicaja na długo zapamięta tegoroczny Puchar Króla. Andaluzyjczycy sięgnęli po to trofeum po rozegraniu trzech znakomitych spotkań. Na koniec pierwszej rundy sezonu zasadniczego Ligi Endesa zajęli piąte miejsce, więc w losowaniu nie byli drużyną rozstawioną. W ćwierćfinale trafili na Barcelonę i tam sprawili pierwszą niespodziankę. Katalończycy początkowo wysoko prowadzili, ale Unicaja się nie poddała, doprowadziła do dogrywki i tam była lepszym zespołem.
W półfinale gracze z Malagi zmierzyli się z Realem Madryt. Królewscy nie mieli swojego dnia, zawodziła ich skuteczność, ale też Unicaja rozegrała bardzo dobre spotkanie. Wykorzystała słabości rywala i wysoko pokonała madrytczyków. Finał również nie był dla Unicajy łatwy. Tenerife wysoko zawiesiła poprzeczkę, ale Andaluzyjczycy znów przetrwali trudne momenty i mogli wznieść w górę trofeum.
Dla Unicajy to jest drugi Puchar Króla w historii. Pierwszy zdobyła w 2005 roku w Saragossie, pokonując w finale Real Madryt. Później dwukrotnie (2009, 2020) dochodziła do finału, lecz tam przegrywała odpowiednio z Baskonią (wtedy Tau Cerámica) i Realem Madryt. Unicaja przerwała tym samym passę tytułów Realu Madryt i Barcelony. Ostatni raz inny zespół sięgał po Puchar Króla we wspomnianym 2009 roku.
Ćwierćfinały
• Real Madryt – Valencia 86:85
• Barcelona – Unicaja 87:89 (po dogrywce)
• Tenerife – Gran Canaria 89:73
• Joventut – Baskonia 94:81
Półfinały
• Real Madryt – Unicaja 82:93
• Tenerife – Joventut 73:72
Finał
• Unicaja – Tenerife 83:80
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się