Álvaro Rodríguez już brał udział przy większej liczbie bramek w La Lidze niż Mariano Díaz i Eden Hazard razem wzięci. Urugwajczyk potrzebował niespełna pięciu minut, aby asystować przy trafieniu Marco Asensio na 2:0. Kilkadziesiąt sekund wcześniej skutecznie podawał również przy golu Viníciusa, ale VAR ostatecznie anulował tego gola po analizie.
18-latek pojawił się na placu gry w 88. minucie, a już po wybiciu kolejnej pierwszy raz utonął w ramionach swoich kolegów. Na ziemię szybko sprowadził go natomiast system wideoweryfikacji, który dopatrzył się w akcji z jego udziałem pozycji spalonej. Nie minęło jednak 180 sekund a Álvaro znów dał o sobie znać. Przy następnej sposobności odebrał piłkę Unaiowi Garcíi w okolicach 35. metra od bramki, aby przytomnie posłać ją do nadbiegającego Asensio, dopełniającego formalności.
Dzięki tej asyście ma już na koncie większy udział w dorobku strzeleckim seniorskiego zespołu od Mariano, a także Hazarda. Ten pierwszy rozegrał w tym sezonie La Ligi 51 minut w sześciu meczach, podczas gdy Belg – 98 minut w trzech spotkaniach. Był gracz Chelsea jedyne trafienie i ostatnie podanie zanotował w rozgrywkach Ligi Mistrzów w trakcie potyczki z Celtikiem.
Wyczyn utalentowanego Urugwajczyka docenił po końcowym gwizdku Carlo Ancelotti: „Trudno stwierdzić, ale na pewno to zawodnik, który ma wiele umiejętności. Jest bardzo wysoki, świetnie gra piłką, wspaniale głową. To napastnik, który może nam pomóc, jak pomógł nam dzisiaj. Myślę, że młodemu nie jest łatwo wchodzić w Realu Madryt w mecz z dobrym skupieniem. Bo wchodzisz w Realu Madryt i myślisz sobie: co za wieczór, mój pierwszy raz w pierwszym zespole… On był świetnie skupiony i zrobił różnicę w ciągu 10 minut, bo zaliczył 2 asysty. Inny mógł pomyśleć na gorąco, żeby strzelać, ale podał na gole: jednego Viníciusa i drugiego Asensio. Na pewno pomoże nam w tym sezonie, jestem o tym przekonany".
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się