Jeszcze kilka tygodni temu wszyscy spodziewali się, że Flamengo będzie rozgrywać dzisiaj spotkanie, ale dopiero o godzinie 20:00. Brazylijczycy marzyli o tym, aby zmierzyć się w finale Klubowych Mistrzostw Świata z Realem Madryt, ale doznali wstydliwej porażki z saudyjskim Al-Hilal, które już niebawem powalczy z Królewskimi o tytuł. Drużynie z Rio de Janeiro przypadł więc tylko mecz pocieszenia i gra o trzecie miejsce na klubowym mundialu.
Flamengo okazało się lepsze od środowych rywali Los Blancos i pokonało 4:2 Al-Ahly, ale samo spotkanie obfitowało w wiele ciekawych wydarzeń. Pierwsza część meczu zakończyła się remisowym wynikiem 1:1, ale po przerwie to Egipcjanie byli bliscy wyjścia na prowadzenie. Ali Maâloul, który pokonał z rzutu karnego Andrija Łunina, tym razem się pomylił, ale dwie minuty później wyręczył go Ahmed Abdel Kader.
Kiedy wydawało się, że zespół z Afryki jest bliżej wygranej, czerwoną kartkę obejrzał Khalid Abdullfatah i od tego momentu zaczęły się problemy. Flamengo najpierw doprowadziło do remisu za sprawą Pedro, a później wyszło na prowadzenie dzięki drugiemu trafieniu Barbosy. W doliczonym czasie gry rywali dobił jeszcze Pedro i to Brazylijczycy mogą pochwalić się tym, że wskoczyli na podium Klubowych Mistrzostw Świata.
Al-Ahly – Flamengo 2:4 (1:1)
0:1 Barbosa 11'
1:1 Abdel Kader 37'
2:1 Abdel Kader 60'
2:2 Pedro 77'
2:3 Barbosa 85'
2:4 Pedro 90+1'
Al-Ahly: El Shenawy; Abdel Fattah, Ibrahim, Abdelmonem, Maâloul (90' El Shahat); Attia, Fathi (90' Dieng), Mohamed, Abdel Kader; Tau, Sheri (75' Hany).
Flamengo: Santos; Varela, Fabrício Bruno, David Luiz (87' Pablo), Ayrton; Thiago Maia, Vidal; De Arrascaeta (98' Pulgar), Éverton (63' Éverton); Gabriel Barbosa, Pedro (98' Franca).
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się