Poważna kontuzja Cicinho ponownie wprawiła w ruch maszynę transferową Realu Madryt. "Dowiadujemy się, ilu piłkarzy jest obecnie dostępnych i czy są wystarczająco dobrzy. Teraz trudno przeprowadza się jakiekolwiek transfery i nie mamy zamiaru wydawać pieniędzy na piłkarzy, którzy nie są warci gry w Realu", powiedział Fabio Capello.
Na pewno jednak Capello wie, że, jeśli dokonany zostanie jakiś transfer, piłkarz będzie z ligi hiszpańskiej, bo przepisy jasno mówią, iż w razie kontuzji któregoś zawodnika zastąpić go można jedynie graczem z tej samej ligi. Real Madryt interesował się zawodnikami z Hiszpanii, Alvesem z Sevilli, Ayalą z Valencii i Andrade z Deportivo, chociaż teraz będzie ich bardzo trudno wyciągnąć z klubów. Jeśli teraz nie uda się Realowi wzmocnić, trzeba będzie zaczekać do 1. stycznia, kiedy to zostanie otwarte zimowe okienko transferowe.
W poszukiwaniu nowego obrońcy...
Przeczesywanie hiszpańskiego rynku trwa
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (87)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.