Las Blancas utrzymują dobrą ligową passę i cały czas znajdują się na trzecim miejscu w tabeli. Dzisiaj piłkarki Realu Madryt czekała trudna przeprawa z Baskijkami, a trzy punkty zostały zdobyte w bólach. Królewskie mogły jednak liczyć na rozgrywającą kolejnym dobry mecz Weir, a Esther i Feller trafiały do siatki. Zawodniczki Athleticu zdołały odpowiedzieć tylko jednym golem, ale na więcej nie starczyło im już sił.
Pierwsza bramka dla podopiecznych Alberto Torila padła w 27. minucie meczu i po sporym zamieszaniu w polu karnym Baskijek. Tam największym sprytem wykazała się Esther, która znalazła się w sytuacji sam na sam, oddała strzał, który zdołała jeszcze odbić golkiperka, ale piłka i tak wpadła do siatki. Było dwunaste ligowe trafienie niezawodnej Hiszpanki. Drugie trafienie dla Las Blancas to niemal w 100% zasługa Weir, która kapitalnie zwiodła rywalki i dograła piłkę do Feller, która pewnym strzałem po długim słupku nie dała szans bramkarce. Kilka chwil później odpowiedziała Amezaga i spotkanie zakończyło się ostatecznie wygraną 2:1 gospodyń.
Królewskie notują aktualnie najdłuższą serię ligowych zwycięstw w historii i tracą tylko jeden punkt do drugiego Levante, ale należy przy tym pamiętać, że mają rozegrane dwa mecze mniej. Las Blancas rozegrają kolejne spotkanie już w najbliższą środę, a ich rywalkami będzie kolejny baskijski klub, czyli Real Sociedad. To może być jeszcze trudniejsza przeprawa, choć piłkarki z San Sebastián znajdują się ostatnio w kiepskiej formie. Ten mecz także odbędzie się w Valdebebas.
Real Madryt – Athletic 2:1 (1:0)
1:0 Esther 27'
2:0 Feller 64'
2:1 Amezaga 66'
Real Madryt: Misa; Ivana Andrés, Kathellen, Gálvez; Athenea, Zornoza (70' Teresa), Toletti, Weir, Svava; Esther (64' Oroz) i Feller (84' Nahikari).
Athletic: Quiñones; Landaluze (84' Elexpuru), Valdezate, Schulze, Nevado; Mariana Cerro (72' Zubieta), Itxaso; Oihane H., Pinedo, Amezaga; Corres (71' Arana).
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się