„Klasyk to zawsze Klasyk”, powiedział Chus Mateo na konferencji prasowej przed dzisiejszym spotkaniem. Trener ma oczywiście rację, bo dla kibiców pojedynki z Barceloną mają o wiele większe znaczenie niż pozostałe. Jednocześnie stawką meczu będzie wyższa pozycja w tabeli. Obecnie oba zespoły mają taki sam bilans, więc zwycięzca znajdzie się wyżej, być może nawet na pozycji lidera, chociaż to zależy też od rozstrzygnięć w innych spotkaniach.
Real Madryt mierzył się z Barceloną w tym sezonie trzykrotnie. Dwa razy lepsi okazywali się Katalończycy, a raz tryumfowali Królewscy. Warto jednak w tym miejscu dodać, że wygrana przyniosła madrytczykom trofeum w postaci Superpucharu Endesa. Dwie porażki w sezonie zasadniczym mają w tym przypadku mniejsze znaczenie. Warto jednak pamiętać skromną przegraną z pierwszej rundy Euroligi, ponieważ bilans meczów bezpośrednich może się liczyć w końcowym układzie tabeli.
Real Madryt po porażce właśnie z Barceloną 2 stycznia prezentował bardzo dobrą formę. Wygrał pięć meczów z rzędu i zatrzymał się dopiero na Olympiakosie. Barça natomiast po tamtym Klasyku przegrała dwa spotkania (z Virtusem i Efesem). Trudno jednoznacznie wskazać faworyta, ale to Blancos wystąpią w roli gospodarzy. Oba zespoły przystępują do dzisiejszego pojedynku bez poważniejszych osłabień. Na pewno zabraknie Abalde, jednak pozostali zawodnicy (oczywiście z pominięciem Randolpha i Alocéna) są gotowi do gry.
Wynik pierwszego meczu: Barcelona – Real Madryt 75:73
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 19:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Premium 2.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się