Marcelo wpadł z wizytą do ośrodka treningowego dzień po remontadzie dokonanej na Estadio de la Cerámica. Obecność 34-latka wprawiła byłych kolegów z drużyny w jeszcze lepszy nastrój. Lewy obrońca w momencie odejścia z Realu Madryt był i wciąż jest najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii Los Blancos.
Były defensor swoją przygodę z Realem zwieńczył zdobyciem Ligi Mistrzów. – Jestem niezmiernie szczęśliwy i rozemocjonowany. Trudno mi nawet mówić, ponieważ widzę tu swoją rodzinę i kolegów. Sezon był, jaki był. Zasłużyliśmy na to. Czuję się dość dziwnie, ponieważ wygrałem pięć razy Ligę Mistrzów. W życiu bym nie pomyślał, że uda mi się zajść tak daleko – mówił w rozmowie z klubowymi mediami po zdobyciu 14. Pucharu Europy.
Pierwszą rzeczą, jaką zrobił Marcelo podczas swoich odwiedzin, było wyściskanie się z Carlo Ancelottim. To za pierwszej kadencji Włocha obrońca sięgnął po swój pierwszy uszaty puchar, a w finale w Lizbonie zdobył nawet bramkę na 3:1. Po trofeum to sięgał później jeszcze czterokrotnie, w tym przed siedmioma miesiącami jako kapitan drużyny.
Obecnie Marcelo reprezentuje barwy Olympiakosu, gdzie jednak nie potrafi się sportowo odbudować. W mediach swego czasu podawano nawet informację, że Grecy chcą przedwcześnie rozwiązać z zawodnikiem kontrakt. Koniec końców, do takiego ruchu jednak nie doszło. W barwach ekipy z Pireusu zaliczył jak dotąd zaledwie 332 minuty rozdzielone na 10 meczów. Choć plotki o odejściu na jakiś czas ucichły, niewykluczone, że defensor zdecyduje się na powrót do ojczyzny, by tam zawiesić buty na kołku.
Zdjęcia i krótki filmik z odwiedzin legendarnego zawodnika można obejrzeć na oficjalnej stronie internetowej klubu.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się