– Rok 2011 był najtrudniejszy w moim życiu. Piłkarsko byłem pewien, że jestem w stanie grać w Realu Madryt, byłem topowym zawodnikiem. Ale to w takim klubie to nie wszystko. Musisz też być silny psychicznie. Ten trening nigdy się nie kończy. Przy tylu kontuzjach nie byłem przygotowany.
– Trenowałem z piłkarzami światowej klasy i sam także miałem jakość. Później jednak urazy sprawiły, że nie wytrzymywałem presji. Brakowało mi cierpliwości, analizowałem przeszłość. Powinienem był być bardziej cierpliwy. Wszyscy mi mówili, że skoro jestem w Realu Madryt, powinienem być szczęśliwy. Mimo wszystko to nie wystarczało.
– Kiedy odszedłem, pytano mnie, co podoba mi się w Mourinho. Jest przede wszystkim szczery i bezpośredni. Potrafi wszystko powiedzieć w oczy. Jeśli jesteś dobry, jesteś dobry. Jeśli nie jesteś, to nie jesteś. Byłem młody i czułem się winny. Pytałem sam siebie, dlaczego on tak postępuje. Dziś jestem trenerem i to rozumiem, nie widzę w tym nic złego.
Şahin w koszulce Królewskich rozegrał łącznie 10 meczów, w których strzelił jednego gola i zaliczył pojedynczą asystę. Po zakończeniu kariery w lipcu 2022 roku w Antalyasporze 5 października został pierwszym trenerem tego zespołu. Jego drużyna zajmuje obecnie 9. miejsce w Süper Lig.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się