– Różne świętowania awansów pokazują, że Barcelona potrzebuje bardziej wygranej? Nie. Możemy oceniać nasze odczucia, które zawsze są takie, że tytuły są dla nas ważne. Codziennie o to walczymy, by dojść do takiego finału i wygrania trofeum. Drużyna jest zmotywowana i czuje się komfortowo, bo mam piłkarzy przyzwyczajonych do takiej presji. Dlatego czujemy się bardzo pewnie.
– Sekstet to jeden z ostatnich celów i czy jest możliwy? W naszych głowach nie ma takiego myślenia, by wygrać wszystkie tytuły. Nasze myślenie to walka we wszystkich rozgrywkach i meczach. W tym momencie myślimy tylko o tym meczu i tytule. To musimy robić, a nie myśleć o czymś, co jest naprawdę skomplikowane trudne. Trzeba iść krok po kroku.
– Xavi powiedział po meczu, że boisko jest trochę za twarda? Mi podobał się stan murawy. Wchodzimy w temat, który zaprowadził mnie do wielu problemów... [śmiech] Nie chcę powiedzieć tego, co chciałem powiedzieć, że na pewno jest lepsza niż w Cáceres [uśmiech]. Nie, murawa była dobra. Mogła być twarda, ale była dosyć dobra. Można tu dobrze grać w piłkę.
– Klucz to powtórzenie październikowego Klasyku i gra z taką intensywnością? Nie wiem, czy intensywność to najlepszy sposób na pokonanie Barcelony. Musisz rozegrać przeciwko Barcelonie bardzo kompletne spotkanie: w ofensywnie, w defensywie, w kontrze, dobrze zarządzać piłką, dobrze wychodzić spod pressingu... To nie jest tylko problem intensywności. Spróbujemy zagrać kompletny mecz. Intensywność nie będzie kluczem. Kluczem będzie kompletne spotkanie pod każdym względem.
– Urazy piłkarzy i fizyczne sytuacje na styku? Jasne, że martwią nas kontuzje, ale na jutro poza dwójką, która została w Madrycie, oraz Lucasem wszyscy czują się dobrze. Camavinga zregenerował stłuczenie, a Militão będzie dzisiaj trenować normalnie. Jasne jest, że trudniej jest zregenerować się po dogrywce, ale podejdziemy do meczu w dobrej dyspozycji.
– Czy musimy kupić nowego atakującego lub innego piłkarza? To prawda, że terminarz jest napięty, ale nie potrzebujemy nowych zawodników. Nie potrzebujemy transferów.
– Sześć z dziewięciu ostatnich strzelonych goli padło po stałych fragmentach? Główny aspekt, jakim się teraz zajmujemy, to lepsza obrona. Musimy poprawić pewne rzeczy. W meczu z Valencią blok był lepszy, ale popełniliśmy błąd w ustawieniu przy dośrodkowaniu rywala. Brakowało linii między stoperami. O tym rozmawialiśmy, to oglądaliśmy i oby to się nie powtórzyło. Z mojego punktu widzenia linia między stoperami to koło ratunkowe i zawsze trzeba jej pilnować.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się