– Obroniłem ostatniego karnego w podobny sposób, jak rok temu w finale? Tak, ważne, aby analizować karne rywali. Cavani strzelił ostatniego karnego przeciwko mnie w prawą stronę, więc rzuciłem się w prawo, ale tym razem zmienił kierunek. Wiedzieliśmy, że gracz, który nie trafił, będzie uderzać mocno w prawo. Gayà zmarnował jedenastkę przeciwko Sevilli i strzelał wtedy na lewo, z Betisem uderzył w środek i trafił, więc wiedzieliśmy, że tym razem też uderzy w ten sposób.
– Dlaczego mecz rozstrzygnął się dopiero w rzutach karnych? W pierwszej połowie dobrze kontrolowaliśmy przebieg gry. Zdobyliśmy bramkę z karnego, mieliśmy kilka dobrych okazji, a oni mieli tylko jedną, gdy Cavani uderzał głową i nic więcej. Drugą połowę również chcieliśmy zacząć dobrze, ale zaczęliśmy źle.
– W jakiej kondycji znajduje się zespół po takim meczu i kolejnych kontuzjach? Musimy zaczekać i zobaczyć, ilu graczy zdąży wyzdrowieć i oby te urazy nie były niczym poważnym. Mamy o jeden dzień więcej niż rywal, aby się zregenerować.
– Jakiego rywala preferuję w finale? W obu przypadkach będzie to trudne spotkanie. Zobaczymy, co wydarzy się jutro. To dwa dobre zespoły, które grają dobry futbol. To będzie trudny mecz.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się