– To był trudny mecz z niewielkim rytmem z obu stron. Cóż, trochę to nas kosztowało, ale najważniejsze, że jesteśmy w finale i idziemy po kolejny tytuł.
– Skąd taki dołek w drugiej połowie? Rozmawialiśmy, żeby wejść dobrze w drugą połowę i wprowadzić intensywność. Ten gol rywala trochę zburzył nasze plany. Valencia też naciskała, grali bardzo dobrze. Próbowaliśmy i tworzyliśmy okazje. Mecz mogła wygrać każda z drużyn i ostatecznie awansowaliśmy my po karnych, z czego bardzo się cieszymy.
– Skończyliśmy mecz lepiej pod względem fizycznym? Chcieliśmy trafić jak najszybciej, by uniknąć karnych. Piłka jednak nie wpadała. Ostatecznie się cieszymy, bo jesteśmy, gdzie chcieliśmy być. W niedzielę zagramy w finale i ruszymy po kolejny tytuł.
– Barcelona czy Betis w finale? Nie ma dla mnie znaczenia. Na końcu chcieliśmy znaleźć się w finale i spróbujemy go wygrać niezależnie od rywala.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się