– Jesteśmy zadowoleni. Myślę, że bardzo dobrze przygotowaliśmy się do tego spotkania, świetnie rywalizowaliśmy przez 90 minut. W wielu fazach byliśmy od nich lepsi. Czujemy się silni, grając u siebie. Mamy już dwa zwycięstwa z rzędu na nowym stadionie, przed naszymi kibicami, którzy dziś po raz kolejny byli dodatkowym atutem, ponieśli nas na skrzydłach. Atmosfera jest fantastyczna. Dedykujemy to zwycięstwo im, wygranie z Realem to nie jest prosta sprawa. Cóż, jesteśmy zadowoleni, podtrzymujemy naszą passę i myślimy już o kolejnym meczu.
– Co było dziś kluczowe? Trener zaplanował wysoki pressing i przejęcie inicjatywy. Graliśmy przeciwko wielkiemu zespołowi i wiedzieliśmy, że jeśli nie wykonamy wszystkiego bardzo dobrze, to będzie nam bardzo trudno i będziemy cierpieć. Jednak sądzę, że drużyna była tego świadoma, była niezwykle skupiona na tym, co musi zrobić. Tak padł pierwszy gol, później straciliśmy z karnego, ale po chwili odpowiedzieliśmy i ponownie objęliśmy prowadzenie, co było dla nas bardzo ważne. Później wytrzymaliśmy ich naciski w końcówce, ponieważ to normalne, że one nadeszły, ale też mieliśmy okazję, by strzelić coś więcej. Nie udało się, ale jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy, wysiłku, zaangażowania i ogólnie z tego, jak zagrała dziś drużyna.
– Rzut karny po ręce Foytha? Sędzia powiedział, że taki jest przepis gry, że jest ręka i trzeba ją gwizdnąć. Ja nie widziałem tej akcji dokładnie, ale z mojej pozycji wygląda to tak, że widzę, że piłka ociera się o jego rękę, ale to akcja, w której jest przeciwnik, wybiega zza pleców. Myślę, że on nie zdaje sobie sprawy, gdzie znajduje się piłka, ręka jest absolutnie niezamierzona i nie znajduje się w pozycji nienaturalnej. Tak to widzę z mojej pozycji na boisku, dlatego według mnie nie było karnego, jednak teraz nie wiem, jak ta akcja wyglądała.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się