Po nieudanej inauguracji nowego roku na koszykarzy Realu Madryt czeka kolejne trudne wyzwanie. Do WizinkCenter przyjedzie Maccabi Tel Awiw. Oba zespoły w tabeli dzieli zaledwie jedno zwycięstwo (na korzyść Królewskich). Ogólnie spotkania tych drużyn mogą być traktowane jako euroligowy klasyk. Od 2000 roku Real Madryt mierzył się z Maccabi aż 34 razy, odnosząc 22 zwycięstwa i przegrywając 12 pojedynków.
Maccabi dobrze rozpoczęło sezon w Eurolidze, ale później zaliczyło kryzys. Kilka porażek w krótkim czasie wypchnęło klub z Tel Awiwu poza czołową ósemkę. Przełomowe okazało się wysokie zwycięstwo z Valencią, po którym Maccabi zaczęło piąć się w górę. Ostatnio Izraelczycy pokonali broniący tytułu Efes, pozwalając rywalom na zdobycie zaledwie siedmiu punktów w ostatniej kwarcie. Liderem zespołu jest oczywiście Lorenzo Brown. Rozgrywający, którym interesuje się również Real Madryt, świetnie się odnalazł w zespole Maccabi i zatrzymanie jego będzie głównym zmartwieniem madryckiej obrony.
Po porażce z Baskonią Królewscy spadli na piąte miejsce w tabeli. Niewiele to jeszcze w tym momencie znaczy, bo strata do lidera jest niewielka. Ścisk w czołówce jest ogromny, więc każda wygrana jest bardzo ważna, szczególnie z bezpośrednimi rywalami, a za takiego można uważać Maccabi. Podopieczni Chusa Mateo mają za sobą dwie porażki z rzędu z wymagającymi rywalami, ale w przypadku Realu Madryt szybko zaczyna się mówić o kryzysie. Drużyna potrzebuje wygranej, żeby zapewnić sobie spokój przed kolejnymi wyzwaniami.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport News.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się