Jedna z największych legend Realu Madryt, Ferenc Puskás, wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Budapeszcie, gdzie trafił w środę w konsekwencji pogarszającego się stanu spowodowanego chorobą Alzheimera.
- Nie ma już kontaktu ze światem, na nic nie reaguje, wciąż leży i nie otwiera oczu – powiedział wczoraj po wizycie u swojego przyjaciela Gyula Grosics. – Lekarze też nic nie mówią. Jedyne, co wiadomo, to że stan Puskasa jest stabilny, ale nie ulega zmianom – dodał Grosics, który regularnie odwiedza węgierską legendę i obiecał, że dalej będzie to robił.
Grosics zapewnił, że Puskás znajduje się nie tylko pod opieką lekarzy, ale i swojej żony Erzsébet, która jest przy jego łóżku codziennie przynajmniej 2-3 godziny, już od sześciu lat – mimo że w ostatnich miesiącach nie mogli się już ze sobą komunikować, gdyż Puskás nie jest w stanie mówić. Przyjaciel piłkarza potwierdził także informację mówiącą o tym, iż "stan Puskasa po trafieniu do szpitala delikatnie się poprawił, lecz nic poza tym".
Rodzina Puskasa oznajmiła w ciągu ostatnich dni, iż chorobę byłego sportowca uważa za "sprawę osobistą" i poprosiła prasę, aby zachowana była wszelka wymagana ostrożność, by zapewnić choremu oraz jego rodzinie "maksymalny spokój".
Były madridista, który w 179 meczach rozegranych w białej koszulce Realu strzelił aż 159 bramek, otrzymał w lutym 2006 roku nagrodę o nazwie ‘Mistrzów Europy’, przyznanej mu przez UEFA. Podczas swojej kariery w madryckim klubie Puskás zdobył 6 tytułów ligowych oraz 2 Puchary Europy.
Puskás w bardzo ciężkim stanie
Sytuacja się pogarsza
REKLAMA
Komentarze (72)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się