– Idziemy dalej drogą z nadzieją na zorganizowanie mundialu w 2030 roku. Wystarczyłoby nam kilka miesięcy, ale z tak dużym dostępnym czasem i powagą, z jakimi pracujemy, jesteśmy mocnymi kandydatami. Wczoraj rząd zatwierdził subwencję na ten cel, którą wykorzystamy. Zasługujemy na ten turniej.
– Pozostajemy jedynym hiszpańskim związkiem sportowym, który nie otrzymuje stałych środków od Krajowej Rady Sportu, ale ta subwencja w wysokości 7,5 miliona euro bardzo się nam przyda. Postaramy się, by na rok 2024 ta kwota była jeszcze większa.
– W swoim czasie podjęliśmy decyzję o rozgrywaniu Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej i obecna umowa obowiązuje do 2029 roku. Nie możemy ciągle tego kwestionować. Ja jestem na stanowisku od takiego czasu, że wiem już, iż nie przekonam tych, którzy nie chcą zostać przekonani. Nie jesteśmy tu politykami, ale jeśli mamy tam ambasadorów, stosunki dwustronne i inne biznesy, to dlaczego nie może tam pojechać także nasz futbol?
– Jestem przekonany, że dzięki temu turniejowi pomagamy w rozwoju tamtego społeczeństwa. U nas możecie zapytać prezesa z Tercery, co sądzi o turnieju w Arabii Saudyjskiej. Wcześniej Federacja dostawała za Superpuchar 120 tysięcy euro, a teraz jest to 40 milionów euro. Ta decyzja pozwala nam na ustabilizowanie ogromnego źródła przychodów. Puchar Króla i Superpuchar, pomijając wpływy marketingowe, przynosi nam 90 milionów euro rocznie, z których większość idzie na rzecz futbolu nieprofesjonalnego.
– Wykonujemy pozytywną pracę w Arabii Saudyjskiej, gdzie pomogliśmy stworzyć ligę kobiet z działaczkami. Pomogliśmy w ich edukacji, pomogliśmy też w kształceniu sędziów czy trenerów.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się