REKLAMA
REKLAMA

Galaktyczna cena za Enzo Fernándeza

Real Madryt jest jednym z klubów, które mają wykazywać zainteresowanie transferem Enzo Fernándeza. Argentyński pomocnik Benfiki ma w swoim kontrakcie zapisaną klauzulę odstępnego w wysokości 120 milionów euro.
REKLAMA
REKLAMA
Galaktyczna cena za Enzo Fernándeza
Fot. Getty Images

Enzo Fernández jest jednym z największych wygranych mundialu w Katarze. 21-letni pomocnik, który turniej rozpoczął z wysokości ławki rezerwowych w meczu z Arabią Saudyjską, wykorzystał minuty otrzymane od selekcjonera, by ostatecznie stać się pełnoprawnym zawodnikiem pierwszego składu reprezentacji Argentyny. Na koniec został wyróżniony nagrodą dla Najlepszego Młodego Zawodnika całego mundialu, co tylko jeszcze bardziej podbiło jego rynkową wartość.

Enzo przed rozpoczęciem obecnego sezonu dołączył do Benfiki za 18 milionów euro – w ten sposób klub pozyskał 75% praw do pomocnika, z którym związał się do 2027 roku. Teraz suma ta wydaje się niespotykaną wręcz promocją w porównaniu do tego, jak obecnie kształtuje się wartość młodego Argentyńczyka. Portugalczycy nawet nie rozważają rozstania się ze swoją perełką już w zimie, dlatego jeśli jakikolwiek klub byłby zainteresowany pozyskaniem pomocnika, to musiałby wpłacić jego klauzulę odstępnego w wysokości 120 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Wydaje się, że w tym momencie transfer Enzo najpoważniejszej rozpatrywany jest przez Liverpool. Jeszcze przed startem mundialu mówiło się o tym, że pomocnik przeniesie się na Anfield już w najbliższym zimowym okienku transferowym. Jednak jego występy w Katarze nieco komplikują tę operację. Jak informuje AS, w tym momencie oprócz The Reds sytuację pomocnika zaczął coraz baczniej obserwować Real Madryt.

Portugalskie media podkreślają, że Benfica ani myśli rozpoczynać jakichkolwiek negocjacji, dlatego jedyną opcją dla potencjalnego zainteresowanego pozostaje skorzystanie z zapisanej w kontrakcie zawodnika klauzuli odstępnego. Sytuacja ma wyglądać zupełnie inaczej po zakończeniu obecnego sezonu, gdy klub z Lizbony już dużo chętniej będzie się zapatrywał na domknięcie tej prawdopodobnie rekordowej operacji.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (62)

REKLAMA