Architekci ostatniego pasma sukcesów rezerw i Juvenilu A są wszystkim doskonale znani. Mowa rzecz jasna o Raúlu Gonzálezie i Álvaro Arbeloi. Byli piłkarze Królewskich sprawiają, że w Realu Madryt już zacierają ręce na myśl o przyszłości. Obaj trenerzy wyciskają ze swoich podopiecznych pełnię potencjału, a działacze niezwykle sobie cenią ich sposób pracy i osiągnięcia. Głośne nazwiska w ich przypadku są jedynie wartością dodaną. W klubie są pod wrażeniem przede wszystkim ich warsztatu i maksymalnego zaangażowanie.
Raúl prowadzi Castillę już czwarty sezon i wydaje się, że jego drużyna nareszcie jest na tyle dojrzała, by awansować na zaplecze La Ligi. Rezerwy Królewskich notują passę 11 meczów bez porażki, a do pierwszego miejsca w tabeli tracą zaledwie punkt. Do tego mowa o drugim zespole pod względem zdobytych bramek (28) oraz najlepiej punktującym na wyjazdach (16/24 punkty). Do tego Castilla przegrała najmniej potyczek (2/17) oraz pozostaje niepokonana u siebie (5 wygranych i 4 remisy). Celem na ten sezon jest tak długo wyczekiwany powrót do Segundy. Raúl ma do dyspozycji piłkarzy, w przypadku których jedynie kwestią czasu pozostaje zaistnienie w elicie.
Arbeloa wcale nie pozostaje jednak w tyle. Po przejęciu Juvenilu A notuje rekordowe liczby. W Lidze jego podopieczni zajmują pierwsze miejsce i nie doznali ani jednej porażki (13 wygranych i 2 remisy). Mało tego, strzelili aż 59 goli w 15 kolejkach, co czyni z nich najbardziej bramkostrzelną drużynę pierwszej rundy w całej historii rozgrywek. Ponadto, w Lidze Młodzieżowej również wszystko układa się bez najmniejszego zarzutu. Awans z grupy udało się wywalczyć z pierwszego miejsca. Arbeloa jest prawdziwym liderem i wzorem dla niezwykle obiecującego pokolenia cantery Królewskich. Wielkim marzeniem i tak naprawdę celem jest sięgnięcie po raz drugi po najwyższy europejski laur w młodzieżowym futbolu.
Nie ulega wątpliwości, że obaj byli zawodnicy Los Blancos mają dużo do zaoferowania już dziś, a w przyszłości mogą być świetnymi fachowcami już w seniorskiej piłce. Koleje losu Raúla i Arbeloi są w zasadzie równoległe. Obaj sami są wychowankami Realu Madryt, a obecnie rozkwitają jako trenerzy. Choć jako piłkarze dzielili szatnię tylko przez rok (w sezonie 2009/10), łączy ich także to, że świetnie dogadują się z Ancelottim. Álvaro zdobywał pod batutą Włocha upragniony 10. Puchar Europy w Lizbonie. Raúl z kolei bliżej poznał Carletto już jako szkoleniowiec Castilli. Szybko złapali jednak fantastyczny kontakt. Były napastnik doskonale dogaduje się także z Davide Ancelottim, choć tutaj relacje mają charakter bardziej prywatny.
Każdy doskonale sobie zdaje sprawę, że kontrakt obecnego szkoleniowca wygasa w 2024 roku. Nie brakuje osób twierdzących, że w canterze Real szkoli sobie nie tylko przyszłych piłkarzy pierwszego zespołu, lecz także trenerów. Cokolwiek sądzić o podobnych opiniach, wątpliwości nie ulega fakt, że początki w fachu Raúl i Arbeloa mają znakomite.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się