Po około godzinnej podróży, drużyna Realu Madryt dotarła na ziemię francuską, gdzie przywitała ich 26-stopniowa temperatura i setki fanów, oczekujących na Królewskich przed lotniskiem. Tradycyjnie, David Beckham był najbardziej obleganym piłkarzem, odpowiadając licznymi autografami i podpisami. Innym graczem wzbudzającym duże emocje był ex-gracz Lyonu, Mahamadou Diarra, o którym kibice Olympique wcale nie zapomnieli.
O godz. 10:15 drużyna spotkała się w Valdebebas, a piętnaście minut później wyruszyła na madryckie lotnisko Barajas. Tam oczekiwali na nich madridistas, którzy chcieli zmotywować swoich pupilków i życzyć im szczęścia. Fabio Capello zabrał do Lyonu wszystkich dostępnych mu piłkarzy, oprócz kontuzjowanych Ronaldo i Michela Salgado. Iván Helguera natomiast nie znalazł uznania w oczach szkoleniowca i zmuszony był do pozostania w Madrycie.
Dosłownie przed chwilą, o godz. 19:00, rozpoczął się trening Realu na Stade Gerland, gdzie jutro toczyć się będzie walka o prymat w grupie E. To będzie jedyny trening dla podopiecznych Capello przed środowym meczem. Wczoraj, po niedzielnej "strzelaninie" w Walencji, odbyły się jedynie lekkie i rozluźniające zajęcia.
Na czele wyprawy do Francji stał prezydent klubu, Ramón Calderón, a towarzyszyli mu członkowie zarządu: Juan Mendoza, Eloy Ureta, Vicente Boluda Fos, Luis Guerrero López i Pascual Cervera. Z drużyną są także dyrektor sportowy Predrag Mijatović i główny przewodniczący zarządu, Miguel Angel Arroyo. Przed Realem Madryt inauguracyjnie spotkanie w Lidze Mistrzów, miejmy nadzieję, że zademonstruje, iż jest jednym z faworytów do zdobycia najcenniejszego klubowego trofeum Europy.
Real już w Lyonie
Piłkarze Królewskich są już we Francji
REKLAMA
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się