Od tamtej pory obiekt ten był świadkiem nieprawdopodobnych historii i bohaterskich wyczynów. Wystarczy wspomnieć choćby o magicznych nocach w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, gdy podopieczni Carlo Ancelottiego dokonywali cudów w starciach z PSG, Chelsea i City. Gdy Real zdobywał 14. Puchar Europy stadion cały czas znajdował się w fazie gruntownej przebudowy. Jego ostateczna forma ma stanowić punkt odniesienia na całym świecie.
Dom Królewskich nosi imię Santiago Bernabéu od 1955 roku. Stanowi ono hołd dla legendarnego prezesa klubu. Dziś celem jest stworzenie z obiektu ikony współczesnej architektury sportowej słynącej z wygody, bezpieczeństwa i zastosowania najnowszych technologii. Kibice mają też rzecz jasna doświadczać tam niezapomnianych przeżyć przez kolejne dziesięciolecia. Na Bernabéu historię pisał jednak nie tylko Real Madryt. Na przestrzeni dekad organizowano tam także wiele spotkań o niepodważalnej randze międzynarodowej, by wspomnieć o czterech finałach Pucharu Europy, finale mundialu w 1982 roku, finale EURO 1964 czy Copa Libertadores przed czterema laty.
Gdy prace remontowe zostaną zakończone, Santiago Bernabéu będzie nadal budować swoją legendę i pielęgnować wieloletnie tradycje. Królewscy mają serwować kolejne niezapomniane chwile, ale już w odświeżony sposób. – Chcemy, by to był najlepszy stadion świata. Dzięki naszym działaniom powstanie obiekt godny najwyższych standardów XXI wieku. Tworzymy architektoniczny punkt odniesienia, w którym zastosujemy najnowsze rozwiązania. Wszyscy madridistas będą mieli powody do dumy. Stadion stanie się też źródłem jeszcze większych zarobków dla klubu – mówi Florentino.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się