Ostatni trening przed potyczką z Lyonem odbył się za zamkniętymi drzwiami. Capello podzielił drużynę na dwie grupy. W jednej znalazła się "pierwsza jedenastka" z niedzielnego meczu z Levante, bez Ruuda van Nistelrooya, który pracował dziś na sali gimnastycznej oraz bez Míchela Salgado, który doznał urazu wiązadła w lewym kolanie. Druga grupa składała się z zawodników, którzy pojawili się wczoraj na boisku z ławki rezerwowych oraz wszystkich niewykorzystanych piłkarzy, którym trener przygotował inny plan zajęć.
Zespół powrócił do pracy po świetnym meczu z Levante. Fabio Capello zdecydował się na zamknięty trening, by jak najlepiej przygotować drużynę na pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. "Pierwsza jedenastka" pracowała w nieco wolniejszym tempie, łagodnie truchtając i rozciągając się, podcza gdy włoski szkoleniowiec skupiał się na reszcie składu, koordynując ich rytm pracy.
Na samym początku zajęć, Capello powrócił do niedzielnego meczu i przez pięć minut rozmawiał na jego temat z piłkarzami, komentując ich grę. Natychmiast po tej rozmowie, obie grupy wzięły się do pracy. Kiedy zawodnicy z pierwszej grupy zakończyli swoje zajęcia i zeszli już do szatni, pod prysznice, reszta składu, wraz z pięcioma młodymi piłkarzami, rozpoczynała 90-minutową sesję, podczas której rozegrała kontrolny mecz na połowie boiska.
Oczywiście na treningu nie mogło zabraknąć Ronaldo, który poruszał się wzdłuż boiska w swoim treningowym tempie i odbył kilka serii ciągłego biegu wraz z trenerem od przygotowania fizycznego i specjalistą od rehabilitacji, José Luisem San Martínem. Z dnia na dzień forma Brazylijczyka wyraźnie wzrasta; pracuje on w świetnym tempie i na dużej szybkości.
Jutro drużyna wyleci do Francji, gdzie wieczorem odbędzie sesję treningową na stadionie Olumpique Lyon. Liga Mistrzów powraca i Real Madryt chce rozpocząć te rozgrywki w jak najlepszy sposób.
Trening za zamkniętymi drzwiami
Kadra trenowała przed wylotem do Francji
REKLAMA
Komentarze (85)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się