Transfer Endricka wchodzi w swoją decydującą fazę. I chociaż mowa jest tutaj o piłkarzu, który do Europy mógłby się przenieść dopiero w 2024 roku, gdy osiągnie pełnoletność, to fakty są takie, że już teraz zacięty bój toczą o niego największe kluby Starego Kontynentu. I teraz, na półtora roku przed faktycznym przeprowadzeniem całej operacji wszystko wskazuje na to, że na przestrzeni najbliższych dni przyszłość perełki Palmeiras definitywnie się rozstrzygnie.
Na ten moment coraz więcej wskazuje na to, że wyścig o perspektywicznego Brazylijczyka wygra Real Madryt. MARCA potwierdza wczorajsze doniesienia brazylijskich mediów, ale jednocześnie podkreśla, że nic nie jest jeszcze zamknięte na 100%. Wszystko ma zależeć od drugiej wizyty ojca i agenta zawodnika w Madrycie, która ma mieć kluczowe znaczenie w kontekście formalnego domknięcia pełnego porozumienia.
60 milionów euro
Transfer Endricka ma się zamknąć w okolicach 60 milionów euro. To kwota, która zapisana jest w kontrakcie 16-letniego atakującego z Palmeiras w formie swego rodzaju klauzuli odstępnego, ale Real Madryt nie chce działać za plecami brazylijskiego klubu, dlatego przede wszystkim będzie chciał znaleźć porozumienie, które zadowoli obie strony.
MARCA dodaje, że duży wpływ na to, że Królewscy są już na finiszu wygrania walki o Endricka był fakt, że w ostatnich miesiącach Erling Haaland zdecydowanie oddalił się od możliwych przenosin na Santiago Bernabéu. Brazylijczyk do stolicy Hiszpanii przeprowadzi się w 2024 roku w wieku 18 lat, a 24-letni wówczas Norweg byłby dla niego swego rodzaju blokadą do miejsca w pierwszym składzie.
Jednak niezależnie od tego, co się wydarzy na przestrzeni najbliższych miesięcy, Endrick nie będzie mógł grać w Europie przed rozpoczęciem sezonu 2024/25. Zasady FIFA nie pozwalają piłkarzom poniżej 18. roku życia zmieniać kontynentu rozgrywek tylko i wyłącznie ze względu na transfer do innego klubu.
Komentarze (75)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się