REKLAMA
REKLAMA

Kostaryka wygrywa z Japonią

Kostaryka niespodziewanie wygrała z Japonią 1:0 w pierwszym meczu ósmego dnia Mistrzostw Świata w Katarze.
REKLAMA
REKLAMA
Kostaryka wygrywa z Japonią
Fot. Getty Images

W pierwszym dzisiejszym meczu Japonia mierzyła się z Kostaryką. Obie drużyny podchodziły do tego spotkania w zupełnie odmiennych nastrojach. Japończycy kilka dni temu dokonali sensacyjnej remontady w starciu z Niemcami, wygrywając 2:1. Los Ticos z kolei przegrali z Hiszpanią aż 0:7 i już dzisiaj mogli pożegnać się z mundialem. 

REKLAMA
REKLAMA

Spotkanie nieco lepiej zaczęli podopieczni Hajime Moriyasu, co nie było żadną niespodzianką. Częściej utrzymywali się przy piłce, a Kostaryka skupiła się głównie na defensywie. Japończycy przeważali, ale ich ataki nie miały odpowiedniej szybkości, dlatego nie stwarzali większego zagrożenia pod bramką strzeżoną przez Keylora Navasa. Zawodnicy Luisa Fernando Suáreza nie mieli większych kłopotów z pozycyjną grą rywala i z każdą kolejną minutą czuli się na boisku coraz lepiej. W 35. minucie zewnętrzną częścią stopy uderzał Campbell, ale jego strzał poleciał wysoko nad bramką i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. 

Japonia nie przypominała drużyny, która kilka dni temu wygrała z Niemcami, dlatego po przerwie trzeba było coś zmienić. Na murawie pojawili się Ito i Asano, którzy mieli rozruszać grę swojego zespołu. W 46. minucie groźne uderzenie oddał Morita, ale dobrze interweniował były bramkarz Realu Madryt. W porównaniu z pierwszą połową obraz gry nie uległ większej zmianie – Japończycy podchodzili wysokim pressingiem i praktycznie cały czas rozgrywali piłkę na połowie Kostaryki, jednak ciągle brakowało im ostatniego podania. W 70. minucie w okolicach szesnastego metra faulowany był Junya Ito i sędzia podyktował rzut wolny, którego jednak nie wykorzystał Kamada. 

REKLAMA
REKLAMA

Pod koniec sprawy w swoje ręce postanowiła wziąć Kostaryka i w 81. minucie sensacyjnie wyszła na prowadzenie po bramce zdobytej przez Fullera, który popisał się precyzyjnym strzałem z lewej nogi. W ostatnich minutach Kostarykanie w pełni skupili się na bronieniu pozytywnego wyniku. Najlepszą okazje na wyrównanie Japonia miała w 89. minucie, ale ostatecznie nie oglądaliśmy już kolejnych bramek w tym spotkaniu. 

Japonia nie była dzisiaj tą samą drużyną, którą oglądaliśmy kilka dni temu. Gracze Hajime Moriyasu dominowali, ale nie potrafili zaskoczyć rywala i postawić kropki nad „i”. Kostaryka miała jedną szansę, którą wykorzystała i to wystarczyło, aby zgarnąć dzisiaj bardzo cenne trzy punkty. 

Japonia – Kostaryka 0:1 (0:0) 
0:1 Fuller 81' (asysta: Tejeda)

Japonia: Gonda; Yamane (62' Mitoma), Itakura, Yoshida, Nagatomo (46' H. Ito); Endo, Morita; Doan (67' J. Ito), Kamada, Soma (82' Minamino); Ueda (46' Asano). 
Kostaryka: Navas; Waston, Calvo, Duarte, Oviedo; Fuller, Borges (89' Salas), Tejeda, Torres (65' Aguilera); Campbell, Contreras (65' Bennette).

Grupa E
Lp. Drużyna Mecze Bramki Punkty
1. Hiszpania 1 7:0 3
2. Japonia 2 2:2 3
3. Kostaryka 2 1:7 3
4. Niemcy 1 1:2 0

Najbliższe mecze grupy E
27 listopada, 20:00 – Hiszpania vs Niemcy

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA