Dzięki zwycięstwom w meczach z trudnymi rywalami, takimi jak Olimpia Mediolan i Efes, Real Madryt znów ma pozytywny bilans spotkań i awansował na piąte miejsce w tabeli. Królewscy wyprzedzili w tym czasie między innymi Albę Berlin, z którą dzisiaj zmierzą się na parkiecie WiZink Center. Ewentualna wygrana mogłaby pozwolić na awans do czołowej czwórki, a to jest główny cel na sezon zasadniczy w Eurolidze.
Alba Berlin znakomicie rozpoczęła ten sezon w europejskich pucharach, ponieważ pokonała kolejno Partizan, Olimpię Mediolan i Panathinaikos. Później pojawiła się pierwsza rysa w postaci porażki z Efesem po zaciętym spotkaniu. To zmieniło dynamikę zespołu, który pogubił się w rywalizacji z Valencią, zdecydowanie przegrywając. Nieudany okazał się również wyjazd do Kowna oraz prestiżowe starcie z Bayernem Monachium, w dodatku przed własną publicznością. Cztery kolejne porażki skutkowały znacznym spadkiem w tabeli i teraz Alba będzie próbowała się podnieść w starciu z Realem Madryt.
Dla Królewskich dzisiejszy mecz będzie okazją awansu w tabeli. Jednak to spotkanie zapowiada się wyjątkowo również z innego powodu. Prawdopodobnie, po sześciu miesiącach przerwy, do gry wróci Nigel Williams-Goss. Amerykanin uporał się ze swoją poważną kontuzją i będzie systematycznie wprowadzany do gry. To znakomita wiadomość dla Chusa Mateo, który niedawno z powodu kontuzji stracił Guerschona Yabusele.
Real Madryt ostatni raz przegrał z Albą Berlin w… 1999 roku. Wygrał późniejsze piętnaście spotkań i niewiele wskazuje na to, żeby ta seria miała ulec zmianie. Przerwa na mecze reprezentacji sprawiła, że Królewscy mogli w spokoju przygotowywać się do dzisiejszej rywalizacji. Dzięki temu koszykarze mogli złapać oddech, lecz znów szybko muszą wskoczyć na wysokie obroty. Dzisiaj muszą wykonać swoją pracę i dopisać do dorobku piąte zwycięstwo w tegorocznej Eurolidze.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się