Tańce Viniego spotkały się z olbrzymią popularnością na portalach społecznościowych i są regularnie udostępniane przez miliony użytkowników. Stanowiły jednak one także temat szeroko zakrojonej debaty, podczas której niektórzy zarzucali Brazylijczykowi brak szacunku do rywala. Działacze i koledzy z szatni nie mają jednak problemu ze zrozumieniem, że tego rodzaju celebracje są jedynie wyrazem radości i pogodnego stylu życia 22-latka.
Zawodnik Królewskich zwrócił się do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej o zastrzeżenie marki BailaViniJr w dziewięciu obszarach. Tym samym nie będzie można używać tego hasła bez zgody samego zainteresowanego między innymi na szalikach, rękawiczkach, w sektorze rozrywkowym, edukacyjnym czy też na piłkach, ochraniaczach, ściągaczach, hulajnogach, okularach, zegarkach, kosmetykach, pokrowcach, zegarkach, artykułach papierniczych, parasolach czy zabawkach.
Samo wystąpienie z wnioskiem do Komisji nie oznacza jednak wcale, że Vini zamierza wypuścić serię jakichś produktów pod tym szyldem. W ten sposób może on chcieć po prostu uniknąć sytuacji, w której ktoś będzie próbował wykorzystać nazwę BailaViniJr w jakimś rodzaju artykułów. Sprawą od strony formalnej zajęli się prawnicy z madryckiej kancelarii Cuatrecasas Concalves Pereira. Wszelkie dokumenty przesłane zostały 11 października. Teraz pracownicy Urzędu będą go analizować pod kątem ewentualnych niejasności i sprzeczności. Proces ten trwa zazwyczaj od czterech do pięciu miesięcy.
Nie jest to pierwszy raz, gdy Vinícius zwraca się do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej z siedzibą w Alicante. Brazylijczyk od kilku lat stara się prawnie bronić swoje imię, a marka Viniciusjr dysponuje już różnorodnym wachlarzem artykułów – od ubrań, przez zabawki, kosmetyki i biżuterię po napoje alkoholowe. Koszt zastrzeżenia marki wynosi 850 euro i tuż po zarejestrowaniu patent zyskuje dziesięcioletnią ważność. Później można odnowić go już bezterminowo.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się