– Zasłużyliśmy na zwycięstwo. Podołaliśmy ciężarowi tego spotkania przez pełne 90 minut. Sytuacje i kontrola były po naszej stronie. W pierwszej połowie strzeliliśmy pięknego gola. Zachowywaliśmy spokój, a po przerwie dołożyliśmy kolejne wspaniałe trafienie. Szkoda, że nie udało się zdobyć trzeciej bramki po akcji Viníciusa. Później znów przekonaliśmy się, jaki jest futbol. Rywal również ma jakość z przodu i zmniejszył straty. Dlatego też mecz kończył się tak, jak się kończył. Jak już jednak wspomniałem, zasłużyliśmy na zwycięstwo i zdobyliśmy niezwykle istotne trzy punkty. Czas na dłuższą przerwę, większość piłkarzy uda się na mundial. Życzę im tam powodzenia.
– W sędziowaniu jest jedna rzecz, która jest albo może być decydująca. Mówię tu o systemie VAR. Arbiter w którymś momencie może czegoś nie widzieć. Brak reakcji przy tylu kamerach zwraca jednak uwagę. Rodrygo padł ofiarą agresji, a jedną z misji sędziego jest chronienie piłkarzy. Tego typu akcje nie powinny być ignorowane. Brak interwencji VAR-u nas niepokoi. Wprowadzono go przecież między innymi do analizowania takich sytuacji. Jeszcze bardziej zastanawia mnie, dlaczego nie pokazano nawet powtórki tego zajścia. Widziałem wszystko z trybun i myślałem, że za chwilę będę mógł zobaczyć, co się stało. Ale powtórka się nie ukazała. To była sytuacja, która mogła zmienić bieg spotkania, ponieważ mogła skończyć się wyrzuceniem zawodnika rywali z boiska. Zazwyczaj przy takich zajściach jedna z wielu kamer po chwili ukazuje wszystko z bliska. Brak powtórki nie jest normalny. Jestem tym niezwykle zdziwiony.
– Jedność między trybunami i zespołem jest totalna. Triumfy piłkarzy są także triumfami kibiców. Nasze osiągnięcia zawdzięczamy w pewnej części właśnie fanom, nie mam co do tego wątpliwości. Nie ma nic dziwnego w tym, że kibice na widok takich akcji, jak ta z udziałem Rodrygo, reagują mocniej. My jako pracownicy klubu nie możemy pozwolić sobie na aż tak żywiołowe reakcje. Tak czy inaczej, podobne sytuacje w ogóle nie powinny się dziać. VAR wszystko widział i powinien wkroczyć do akcji. Jesteśmy bardzo zdziwieni i tego nie rozumiemy.
– Życzę wszystkim naszym reprezentantom szczęścia. Niech każdy gra świetnie i wróci do Madrytu w zdrowiu. Kalendarz jest później bardzo napięty. Będziemy potrzebować wszystkich na swoim najwyższym poziomie. W każdym tygodniu czekać nas będą wielkie wyzwania.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się