REKLAMA
REKLAMA

„Wygraliśmy z jedenastoma z Osasuny i jednym z Realu Madryt”

Po wczorajszej wygranej z Osasuną piłkarze Barcelony mieli oskarżać arbitra głównego spotkania, Jesúsa Gila Manzano, o stronniczość i sprzyjanie Realowi Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
„Wygraliśmy z jedenastoma z Osasuny i jednym z Realu Madryt”
Fot. Getty Images

Reporter El Chiringuito TV, Darío Montero, zdradził kulisy z szatni Barcelony po wczorajszym zwycięstwie z Osasuną. Przypomnijmy, że Duma Katalonii, grająca od 31. minuty w dziesiątkę po czerwonej kartce Roberta Lewandowskiego, pokonała gospodarzy 2:1. Po zakończeniu spotkania zarówno w szatni Blaugrany, jak i w strefie mieszanej można było usłyszeć okrzyki, wedle których zawodnicy Xaviego wskazywali na sprzyjanie Realowi Madryt i stronniczość arbitra głównego wczorajszego starcia, Jesúsa Gila Manzano.  

REKLAMA
REKLAMA

Według relacji dziennikarza piłkarze Barcelony mieli krzyczeć żartobliwie: „To niewiarygodne, jakim madridistą jest Gil Manzano! Wygraliśmy z jedenastoma z Osasuny i jednym z Realu Madryt!”. Za te słowa nikt oczywiście nie zostanie ukarany, ponieważ nie zostały one odnotowane w pomeczowym sprawozdaniu sędziego. 

Warto dodać, że w przerwie meczu swoje zdanie na temat pracy Gila Manzano postanowił wyrazić rezerwowy w tym spotkaniu Gerard Piqué, jednak zrobił to na tyle mało subtelnie, że ujrzał czerwoną kartkę. To jeszcze bardziej zdenerwowało zawodnika, który przekazał Manzano, że „to je***y wstyd, sram na twoją je***ą matkę” (tłumaczenie dosłowne). Za tak głębokie wyznanie popularnemu Geriemu grozi kilka meczów zawieszenia, jednak piłkarz uniknie poważniejszych konsekwencji dyscyplinarnych, ponieważ zakończył karierę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (124)

REKLAMA