REKLAMA
REKLAMA

Mateo: W Eurolidze każdy może wygrać z każdym

Chus Mateo wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Olimpią Mediolan. Poniżej prezentujemy jego wypowiedzi.
REKLAMA
REKLAMA
Mateo: W Eurolidze każdy może wygrać z każdym
Fot. Getty Images

– Ciągle trenujemy w tym samym składzie, co w zeszłym tygodniu. Dołączył do nas Yabusele. Williams-Goss ciągle krok po kroku wchodzi do zespołu.

REKLAMA
REKLAMA

– Gra Olimpii Mediolan? Ich występy w starciach z Barceloną, Albą czy Partizanem służą jako odnośnik. Olimpia ma wiele silnych punktów i zawodników z wielką jakością. Odświeżyli drużynę w pewien sposób. Na obwodzie, mimo braku Shieldsa, Baron i Pangos tworzą wielkie zagrożenie. Również Deshaun Thomas, który jest graczem obwodowym, ale grającym bliżej kosza. W środku mają Brandona Daviesa. Mamy wielką ochotę na wywiezienie stamtąd zwycięstwa, ale trzeba będzie umieć cierpieć.

– Przegraliśmy dwa mecze u siebie – z Olympiakosem i Virtusem – i to zostawia ci pewien niesmak. W Eurolidze jednak poziom jest tak wysoki, że każdy może wygrać wszędzie, chociaż granie u siebie i na wyjeździe nie jest takie samo. W Mediolanie nie gra się łatwo, ale lecimy tam z jasnym celem, jakim jest zwycięstwo.

– W Eurolidze, jeśli nie jesteś w stanie dobrze bronić, nie da się wygrać. Obowiązkiem jest posiadanie pewnego minimum defensywnego, które pozwala ci utrzymać się w meczu, szczególnie grając na wyjeździe. Jednak równie istotne jest zaprezentowanie zrównoważonego ataku, oddawanie dobrych rzutów, żeby rywale nie mogli biegać, dyscyplina, która daje ci równowagę i dobre pozycje defensywne, również dla równowagi. Jeśli dobrze atakujesz, łatwiej jest zachować stabilność w grze jeden na jednego, akcjach pick and roll czy pod koszem.

REKLAMA
REKLAMA

– Każdy mecz jest inną historią. Oczywiście chciałbym, żeby rywal zdobył mało punktów, a my – dużo, bo to oznaczałoby zwycięstwo. Staramy się krok po kroku budować naszą osobowość i styl, który chciałbym zachować, ale każde spotkanie jest inne. Czasami, nawet nie wiedząc dobrze dlaczego, wychodzi ci mecz z niewielką liczbą punktów. Jednak kiedy pojawia się wiele posiadań, to normalne, że wynik jest wysoki. Olimpia jest drużyną, która potrafi świetnie grać w pierwszych sekundach ataków, ale też dobrze rozgrywa statyczne akcje. Musimy uważać na wszystko. Chcielibyśmy rozegrać dobre spotkanie defensywnie, żeby móc biegać i zdobywać łatwe punkty. Jeśli będziemy mieli równowagę, możemy wygrać.

– Mamy w tym momencie dwóch rozgrywających, czyli Llulla i Chacho. Trudno jest wyciągać ich z pozycji, na której czują się dobrze. Hanga również grał na rozegraniu i daje nam inne korzyści. Kiedy wróci Williams-Goss, trzeba będzie zrobić mu miejsce. Mam swój pomysł, ale nie będę o nim otwarcie mówił, chociaż myślę, że nic nie jest zamknięte. Trzeba mieć otwarty umysł i patrzeć na rozwój wydarzeń. Musimy być sprytni i sprawdzać, co nam zapewni najwięcej korzyści. Chacho i Sergi wykonują wielką pracę i mam nadzieję, że krok po kroku będziemy mieli większe możliwości. Mówimy tutaj o bardzo ważnej pozycji, na której mieliśmy w poprzednim sezonie wiele problemów i kończyliśmy ze świetnie grającym Hangą, co bardzo doceniam. Teraz mamy jeszcze Williamsa-Gossa, jest też Abalde. Każdy otrzyma swój moment.

REKLAMA
REKLAMA

– Llull jako rzucający obrońca? Może tam zagrać w określonym momencie. Koszykówka ewoluuje i zawodnicy nie grają tylko na jednej pozycji. Rozgrywający może pójść do narożnika, a niski skrzydłowy rozegrać piłkę. W koszykówce pojawia się coraz więcej wymienności pozycji. Sergi gra na dwóch i czuje się z tym komfortowo, bo uwalnia się od presji rywali. Dobrze jest mieć takie możliwości i potrafić dokonywać wyboru. Stopniowo będziemy mieć jasno określone role w zespole.

– Alocén? Doznał bardzo poważnej kontuzji i chcemy, żeby przeszedł dobrą rehabilitację. Nie trenuje z grupą i jesteśmy wobec niego cierpliwi. Ciągle zostało mu jeszcze dosyć dużo do powrotu.

– Williams-Goss? Nigel uczestniczy już w gierkach pięciu na pięciu, ale ma za sobą kontuzję, przez którą nie grał przez sześć miesięcy. Kiedy zawodnik pozostaje tak długo z boku, musi później złapać rytm. Nigel musiał najpierw zacząć chodzić, później biegać, a później biegać szybciej. Damy mu szansę, kiedy uznamy, że to jest dla niego i dla drużyny najlepsze rozwiązanie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA