Dwa tygodnie po zdobyciu przez Francuza najwyższego możliwego indywidualnego wyróżnienia podczas gali w Paryżu fani Lyonu postanowili wyrazić swoją dumę z tego powodu. Podczas meczu z Lille na stadionie rozciągnięto dwie sektorówki o treści „Złota Piłka z Lyonu. Gratulacje, Benzema”. Kibice tym samym złożyli hołd zarówno napastnikowi, jak i własnej ziemi, na jakiej 34-latkowei przyszło stawiać pierwsze kroki nie tylko na boisku, ale i w ogóle w życiu. Zawodnik udostępnił zdjęcie sektorówek na portalach społecznościowych z dopiskiem „Dziękuję, Lyonie”.
Kariery Karima nie można interpretować bez wzięcia pod uwagę występów w rodzinnym mieście. Benzema w Lyonie przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowe, aż w końcu 15 stycznia 2005 roku jako 17-latek zadebiutował w pierwszym zespole przeciwko Metz (2:0). – Była 77. minuta meczu, mieliśmy wejść na boisko razem. Znałem Karima od dłuższego czasu. Podszedłem do niego i powiedziałem mu, by cieszył się tą chwilą. To był jego profesjonalny debiut. Chwilę później asystował mi przy golu na 2:0! Kilka prostych wymian i za chwilę miał już wymierny wkład w wynik. Ludzie w jednej chwili mieli jasność co do jego jakości – wspomina były kolega z zespołu Benzemy, Bryan Bergougnoux.
Był to zaledwie pierwszy kamień tworzący olbrzymi mur. Od tamtego wieczoru Benzema zdążył rozegrać jeszcze 148 meczów dla Lyonu. Strzelił w nich 66 goli i zaliczył 27 asyst. Jego osiągnięcia mówią same za siebie: cztery mistrzostwa Francji, Puchar Francji, cztery krajowe superpuchary oraz tytuł króla strzelców w sezonie 2007/08 (20 goli). Nic dziwnego, że o młodym chłopaku usłyszał Florentino. Resztę historii już znamy.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się