Kontuzje w dalszym ciągu nawiedzają pierwszy zespół Realu Madryt i ostatnim z zawodników, który wypadł z gry, jest Aurélien Tchouaméni. Francuski pomocnik początkowo znalazł się w kadrze Królewskich na ostatni mecz z Gironą, ale na pół godziny przed startem spotkania klub poinformował, że zawodnik ostatecznie nie będzie do dyspozycji Carlo Ancelottiego. I chociaż na ten moment mówi się o lekkim przeciążeniu, które powinno pozwolić mu wrócić do gry na Celtic lub najpóźniej na Rayo Vallecano, to w przedmundialowych czasach niczego nie można być pewnym.
Problemy zdrowotne Tchouaméniego sprawiają jednak, że ponownie otwierają się drzwi przed Eduardo Camavingą, który kilka dni wcześniej zawiódł w wyjazdowym meczu z Lipskiem. 19-letni Francuz wyszedł w pierwszym składzie na Gironę i u boku Toniego Kroosa i Luki Modricia pokazał się z dużo lepszej strony niż ostatnio. Poprawę tę widać było przede wszystkim w pierwszej połowie, w której młody pomocnik był jednym z najaktywniejszych i wszechobecnych zawodników Los Blancos. W sumie na przestrzeni całego spotkania zanotował tylko dwa niecelne podania na 46 prób, cztery odbiory, cztery wygrane pojedynki i dwa strzały na bramkę.
Camavinga wywiązywał się ze swoich zadań do momentu, w którym Ancelotti uznał, że potrzebuje nieco zmienić taktykę na mecz, w którym zbyt długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Francuski pomocnik boisko opuścił w 60. minucie, a po spotkaniu szkoleniowiec Królewskich podkreślił, że problem nie leżał w jednym konkretnym zawodniku. „Eduardo zagrał dobrze. Nasz ogólny problem polegał na tym, że czasami nie byliśmy odpowiednio zwarci jako zespół”, tłumaczył Carletto.
Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, Tchouaméni powinien być gotowy do gry na jutrzejszy mecz z Celtikiem, ale z drugiej strony Camavinga ma świadomość tego, że przed nim ostatnie szanse na to, aby przekonać Didiera Deschampsa do tego, aby zawarł go w 23-osobowej kadrze reprezentacji Francji na mundial w Katarze. Kluczowe będą tutaj zarówno ostatnie spotkanie fazy grupowej Ligi Mistrzów ze Szkotami, jak i rozgrywany pięć dni później ligowy mecz z Rayo Vallecano.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się