– Rozmowa z sędzią po końcowym gwizdku? Na końcu jesteś rozgrzany, bo nie wygrałeś i... Cóż, zinterpretował, że to była ręka i karny. Tyle, trzeba iść dalej.
– Asensio długo tłumaczył swoje argumenty sędziemu? Jak mówię, nie ma co do tego wracać, tak zagwizdano, nie wygraliśmy i cóż, trzeba spróbować poprawić dzisiejsze błędy. Trzeba iść dalej. Nie udało się odnieść zwycięstwa, ale w ogólnej ocenie pozostajemy na górze. Myślę, że każda drużyna chciałaby być na naszym miejscu. Teraz w środowym finale też chcemy zająć pierwsze miejsce.
– Dwa mecze bez wygranej? Stworzyliśmy swoje, żeby wygrać, ale oni dzisiaj też mieli swoje okazje, których nie wykorzystali. Pierwsza połowa wiele nas kosztowała, ale w drugiej graliśmy płynniej. Kluczową akcją była wielka parada ich bramkarza po strzale Marco, co dawało nam 2:0 i praktycznie rozstrzygało mecz. Cóż, akcja po stałym fragmencie i VAR wymierzyły na nas wyrok, a po nim nie potrafiliśmy już trafić.
– Nieuznany gol Rodrygo na 2:1? Byłem bardzo daleko. Sędzia powiedział, że bramkarz trzymał piłkę ręką przy ziemi i w takim przypadku to był faul.
– Uraz kostki? To była akcja, w której się przepychaliśmy, źle stanąłem i trochę ją podkręciłem, ale to nic. W przerwie mi ją zabandażowali i wróciłem do gry na maksa. Próbowaliśmy wygrać, ale się nie udało.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się