Po dwóch porażkach z rzędu koszykarze Realu Madryt muszą się podnieść. Okazję ku temu mają dobrą, ponieważ w dzisiejszym spotkaniu zagrają na własnym parkiecie z niżej notowaną Fuenlabradą. Z tym rywalem Królewscy wygrali czternaście ostatnich meczów. Ostatni raz dali się zaskoczyć Fuenli na początku 2016 roku. Od tamtej pory Blancos zawsze radzili sobie z tym przeciwnikiem.
Fuenlabrada utrzymuje się w Lidze Endesa nieprzerwanie od 2005 roku. Wtedy wywalczyła awans z drugiej ligi i była w stanie unikać spadku, chociaż w 2015 roku została uratowana dzięki kłopotom innych zespołów. W ostatnich latach Fuenla skupia się na walce o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywek. Obecny sezon Fuenlabrada rozpoczęła od trzech porażek z rzędu, ale ostatnio pokonała Betis i Saragossę, poprawiając swoją pozycję w tabeli. Są to o tyle cenne zwycięstwa, że te zespoły to bezpośredni rywale Fuenlabrady.
Real Madryt znajduje się na drugim końcu tabeli. Królewscy tydzień temu przegrali po raz pierwszy w lidze w tym sezonie. Musieli uznać wyższość Baskonii. W tygodniu doszła do tego niespodziewana porażka z Virtusem Bolonia. Z tego powodu madrytczycy tym bardziej potrzebują wygranej. Mecz z Fuenlabradą może przywrócić ich na właściwe tory. Jest to o tyle ważne, że później w tygodniu drużynę czeka trudny sprawdzian, czyli wyjazdowe starcie z Olimpią Mediolan. Zanim jednak dojdzie do pojedynku w Lombardii, Real Madryt musi wykonać obowiązki na krajowym podwórku.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się