Niedzielne popołudnie będzie wyjątkowe dla Reiniera, który w końcu będzie mógł wystąpić na Santiago Bernabéu. Co prawda nie zrobi tego w barwach Realu Madryt, ale Girony, do której latem udał się na wypozyczenie w nadziei na regularne występy. Królewscy nie zawarli w jego umowie tak zwanej „klauzuli strachu”, co oznacza, że Brazylijczyk będzie do dyspozycji Míchela na najbliższe starcie.
Reinier dołączył do Królewskich w 2019 roku. Najpierw trafił do Castilli, a wkrótce potem udał się na dwuletnie wypożyczenie do Borussi Dortmund. Okres ten można jednak uznać za jego wielkie rozczarowanie. 20-latek niemal w ogóle nie grał i większość czasu pełnił rolę rezerwowego. Atakujący chciał odmienić swoją sytuację, dlatego pod koniec sierpnia przeniósł się właśnie do Girony. Czas pokazał, że była to dobra decyzja.
W barwach beniaminka La Ligi zagrał jak dotąd we wszystkich meczach, w jakich był dostępny. Szybko zyskał sobie miano gracza wyjściowej jedenastki. Przed 7. kolejką nabawił się jednak urazu, który wykluczył go z gry na cztery kolejne spotkania, a na boisko wrócił w ostatnim meczu z Osasuną. Brazylijczyk rozegrał już w sumie 297 minut, w trakcie których zanotował jedno trafienie. Bardzo prawdopodobne, że już w niedzielę w końcu wystąpi na Santiago Bernabéu.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się