Napastnik cały czas pokazuje swoje warunki fizyczne i talent, którymi błyszczał w kategoriach młodzieżowych. Nic więc dziwnego, że o młodziutkiego Brazylijczyka rozpoczyna się prawdziwa batalia. Jako pierwsze ruch wykonało PSG, coraz bardziej przekonane o sensowności polityki sprowadzania najmłodszych perełek. W ojczyźnie zawodnika mówi się, że szejkowie zaoferowali na początku 20 milionów euro. To wciąż daleko od 35-40 milionów, jakich życzyłoby sobie Palmeiras.
W najbliższych dniach można spodziewać się najazdu europejskich skautów na mecze ekipy z São Paulo. Również Barcelona ma intensywnie interesować się graczem, ale do tej pory Katalończycy nie postawili jeszcze żadnego konkretnego kroku. W Brazylii twierdzą wręcz, że przenosiny atakującego na Camp Nou są mało prawdopodobne.
Real Madryt natomiast działa po swojemu, czyli po cichu. Królewscy nie robią szumu i po prostu konsekwentnie wykonują swoją pracę. O porozumieniu w sprawie transferu mówić jeszcze nie można, ale nie ulega wątpliwości, że włodarze mocno zbliżyli się do piłkarza, jak i jego otoczenia. Zastanawiać można się jedynie, czy już teraz wystosowana zostanie oficjalna oferta.
W kolejnych dniach powinniśmy dowiedzieć się nieco więcej. Skauci Realu rzecz jasna także wybierają się bowiem do São Paulo, by na własne oczy ujrzeć Endricka w akcji. Jak na razie wydaje się jednak, że jest to napastnik o umiejętnościach pozwalających mu poważnie zaistnieć także w profesjonalnym futbolu.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się