Santiago Solari wraca do domu. Miesiąc temu MARCA informowała już o rozpoczęciu rozmów w sprawie powrotu Argentyńczyka do Realu Madryt, a teraz umowa jest już definitywna. W najbliższych tygodniach Solari wróci do stolicy Hiszpanii jako dyrektor Valdebebas. Jego ostatnim doświadczeniem zawodowym była funkcja trenera klubu América z Meksyku, skąd odszedł w marcu. Jego największym osiągnięciem było dotarcie do finału Ligi Mistrzów CONCACAF.
Solari dołączył do Realu Madryt z Atlético w 2000 roku i przez pięć sezonów był zawodnikiem pierwszej drużyny. Inter był jego kolejnym celem, zanim wrócił do Argentyny, by grać dla San Lorenzo. Atlante i Peñarol to były jego ostatnie drużyny jako piłkarza. Wrócił do madryckiego klubu jako trener w 2013 roku, spędzając dwa sezony i kilka miesięcy z dwoma zespołami Cadete, Juvenilem B i Castillą, aż 31 października 2018 roku objął stery pierwszej drużyny, zastępując Julena Lopeteguiego.
Po ustąpieniu z funkcji trenera pierwszego zespołu, Solari pozostał ambasadorem klubu. Jego identyfikacja z klubem zawsze była całkowita i choć futbol nie był sprawiedliwy dla jego pracy za sterami pierwszej drużyny, jego decyzje przyniosły przyszłość w odniesieniu do takich graczy jak Bale, Isco i Marcelo. Ogłosił, a raczej potępił, sytuację, w której niektórzy zawodnicy żyją ze szkodą dla samej drużyny z Madrytu.
Teraz wraca z zadaniem zarządzania Valdebebas, ale z piętnem człowieka od wszystkiego. Decyzje sportowe nadal będą podejmowane przez Manu Fernándeza i jego zespół, ale Solari będzie tam, aby pomóc w każdy sposób. Będzie on ciałem doradczym na wszystkich szczeblach z pozycji człowieka całkowicie i bezwzględnie zaufanego. Królewscy chcą, by Argentyńczyk nadzorował wszystko, co związane zarówno z sekcją męską, jak i żeńską. Decyzja o wzmocnieniu kobiecego Realu Madryt, pierwszego zespołu oraz drużyny młodzieżowej, została już definitywnie podjęta. Z tego względu w klubie panuje przekonanie, że ktoś o takim doświadczeniu, jakie posiada 45-latek, jest w stanie dać dodatkowy impuls w drodze, którą chcą podążać Los Blancos, czyli do wywindowania sekcji kobiecej do światowej czołówki.
Jedną z kwestii, która wymaga dopracowania i w której Solari będzie miał dużo do powiedzenia, jest restrukturyzacja obiektów i przestrzeni. Należy mieć na uwadze, że Real cały czas się rozwija: w następnym sezonie Real Madryt C zostanie całkowicie włączony do struktur piłkarskich (w tych rozgrywkach muszą jeszcze rywalizować jako RSC Internacional), a cantera sekcji żeńskiej również będzie się stopniowo rozrastać. W Valdebebas jest wiele obszarów do zagospodarowania i, nie zapominając o tym, że aktualnie priorytetem jest stadion, można analizować potencjalne rozwiązania czy ulepszenia, by później wdrożyć je w życie.
Kolejnym bardzo ważnym punktem, o ile nawet nie najważniejszym, który został też poruszony podczas rozmów między obiema stronami, jest to, że Solari w żadnym wypadku nie będzie opcją na ławkę trenerską. W swoim poprzednim etapie w Madrycie przyszło mu prowadzić pierwszą drużynę po zwolnieniu Julena Lopeteguiego (został awansowany szczebel wyżej z Castilli). Na nowym stanowisku, które niebawem obejmie, coś takiego nie będzie wchodziło w grę. Jego zadaniem będzie koordynowanie wszystkiego, co będzie działo się w Valdebebas i umacnianie swojej pozycji na tym polu po to, żeby wraz z upływem czasu zdobywał coraz większe doświadczenie i w końcu wiedział wszystko na temat tego, co dzieje się w miasteczku sportowym Realu Madryt.
Przybycie Solariego nie wiąże się z żadnymi zmianami w obecnej strukturze męskiej cantery. Jego stanowisko będzie nowym tworem i będzie czymś dodatkowym w obu sekcjach – tak samo w męskiej, jak i w żeńskiej. Klubowi włodarze chcą, by jego powrót do Valdebebas był rozumiany jako wsparcie w procesie ciągłego rozwoju, a nie jako nadejście kogoś, kto niósłby ze sobą zmianę funkcji pełnionych obecnie przez osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie poszczególnych obszarów.
Florentino Pérez i dyrektorzy postanowili również dokonać niewielkich zmian w obszarze wykonawczym klubu. Jeśli nic się nie zmieni, José Luis Ruiz Expósito wpisze się w schemat organizacyjny klubu jako jeden z głównych dyrektorów klubu. Partner w Ernst & Young w sektorze produktów konsumpcyjnych i dystrybucji, zna tajniki prowadzenia klubu piłkarskiego. W rzeczywistości, jako zewnętrzny audytor, badał sprawozdania finansowe Realu Madryt i innych hiszpańskich klubów, takich jak Valencia, Sevilla, Betis, Málaga, Eibar i Barcelona. Można go uznać za eksperta, jeśli chodzi o kontrolę jakości klubów.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się