Jak donosi dziś 'Marca', Cicinho nie jest piłkarzem niezbędnym dla Fabio Capello. Włocha nie zadowala gra Brazylijczyka i w ostatnim wywiadzie publicznie skrytykował defensywne umiejętności prawego obrońcy. Jeśli chodzi o zmiennika Michela Salgado, to Capello widzi inne możliwości i jest gotów oddać Cicinho, by za uzyskane pieniądze wzmonić inne pozycje, na których widzi braki.
Tak więc Brazylijczyk nie znajduje miejsca w planach Capello i został o tym poinformowany przez dyrekcję. Ustalono również cenę, za jaką klub byłby gotów pozbyć się Cicinho - 8 milionów euro. Mniej więcej tyle zapłacono za niego pół roku temu.
Zostało tylko kilka dni do końca okna transferowego i Cicinho jest alternatywą, gdyby Ronaldo nie został sprzedany i wciąż potrzebne byłyby pieniądze na nowego stopera. Początkowo Real Madryt chciał sprzedać Ronaldo i Baptistę, jednak jeśli chodzi o tego pierwszego, to Milan zaoferował sumę poniżej 20 milionów euro, co było nie do przyjęcia dla Calderona. Natomiast jeśli chodzi o Baptistę, to za niego Tottenham oferował sporą sumę pieniędzy, ale na odejście nie zgodził się sam zainteresowany.
Cicinho nie grał nawet roku w Realu Madryt. Przyszedł w zimowym okienku transferowym i zagrał dziesięć spotkań ligowych oraz cztery mecze w Pucharze Króla i jeden w Lidze Mistrzów. Zagrał w reprezentacji Brazylii na Mistrzostwach Świata i mówiono, że jego zakup przez Real był jednym z trafniejszych transferów. Teraz, jeśli znajdzie się klub, który zapłaci 8 milionów euro, jego kariera w Madrycie dobiegnie końca.
Cicinho na wylocie?
Klub wycenił brazylijskiego obrońcę na 8 milionów euro
REKLAMA
Komentarze (480)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się