– Na początku sezonu [2011/12 – przyp. red.] wymknęło się nam porozumienie z Modriciem. W tamtym czasie, jeśli ostatecznie miało nie dojść do transferu Modricia, to mieliśmy przeprowadzić transfer Moutinho. Taka była wówczas obietnica Romana Abramowicza. Jednak Moutinho ostatecznie przeniósł się do Premier League wiele lat po tym, gdy sam próbowałem go sprowadzić.
– Myślałem, że nasze porozumienie z Modriciem jest już domknięte, a następnie przeniósł się w kolejnym sezonie do Realu Madryt. Później mieliśmy domknąć z Porto porozumienie w sprawie Moutinho, ale problem był taki, że wcześniej upadł transfer lewego obrońcy Porto, Álvaro Pereiry.
– Romana to zabolało. Ani Modricia, ani Moutinho… Falcao był kolejnym zawodnikiem, który był o krok od dołączenia do nas, ale w tamtym czasie mieliśmy Drogbę, który nie potrafił zdecydować, czy będzie chciał odejść w styczniu. Początkowo miał odejść do Szanghaju, później to się nie udało, a Marina Granovskaia [dyrektor Chelsea – przyp. red.] chciała sprowadzić Carlosa Téveza, by nagle stwierdzić, że już go nie chce.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się