REKLAMA
REKLAMA

Miesiąc prawdy dla Hazarda

Eden Hazard ma za sobą kolejne dwa mecze bez błysku i w Belgii coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać, czy grając tak mało w klubie, atakujący powinien być graczem wyjściowej jedenastki podczas mundialu w Katarze. Przed 31-latkiem ostatni miesiąc, aby poprawić swoją sytuację.
REKLAMA
REKLAMA
Miesiąc prawdy dla Hazarda
Fot. Getty Images

„Przechodziłem przez trudne momenty, bo chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt, po prostu gram mniej [śmiech]. Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja... Chcę grać więcej. Wiem, że mogę wnosić więcej”, stwierdził kilka dni temu Eden hazard w wywiadzie dla rodzimych mediów. Atakujący chciał więcej minut i dostał je podczas kończącej się przerwy reprezentacyjnej. 

W spotkaniu z Walią spędził na murawie nieco ponad godzinę i zanotował całkiem udane zawody. W meczu z Holandią niestety nie był już tak kolorowo. W jego poczynaniach brakowało błysku, a na samym początku zmarnował dobrą okazję. Notorycznie był faulowany przez Holendrów, co poskutkowało tym, że przy zmianie lekko utykał. W obu spotkaniach zagrał ponad 60 minut, jednak ponownie był daleki od swojej najlepszej wersji. Co prawda selekcjoner wciąż uważa 31-latka za jeden z liderów swojego zespołu, ale nie ma gwarancji, że atakujący utrzyma do mundialu miejsce w wyjściowej jedenastce. Jeśli sprawy będą szły dalej tym samym torem, Eden prędzej czy później będzie musiał ustąpić miejsca innym również w reprezentacji. 

W niedzielnym starciu z Holandią belgijskich piłkarzy poprowadził Thierry Henry, który zastąpił zawieszonego za niesportowy gest Roberto Martíneza. Na pomeczowej konferencji prasowej Francuz w bardzo specyficzny sposób wypowiedział się o sytuacji Hazarda, a jego słowa można interpretować jako pewnego rodzaju ostrzeżenie dla 31-latka oraz komunikat w stronę Realu Madryt: „W przypadku Edena trzeba robić wszystko i jednocześnie nic. Od dłuższego czasu nie może liczyć na regularną grę. Potrzebujemy, aby przyjeżdżał na reprezentację z odpowiednią świeżością, z dużą liczbą rozegranych minut”. 

REKLAMA
REKLAMA

Niezależnie od tego, jak zawodnik będzie się prezentował w spotkaniach reprezentacji, teraz nadszedł czas na powrót do szarej rzeczywistości, jaką są dla niego rozgrywki klubowe. Przed startem sezonu wiele mówiło się o jego grze na pozycji fałszywej „dziewiątki”, jednak kilka tygodni później Carlo Ancelotti ponownie posadził go na ławce. Prawa flanka należy do Rodrygo i Fede Valverde, a na lewej stronie czaruje nietykalny Vinícius. 

Mundial w Katarze rozpoczyna się już w listopadzie. Brak minut jest więc dla Edena oczywistym problemem, ale ten zachowuje spokój i wierzy, że w końcu dostanie swoją szansę. Na jego korzyść przemawia niezwykle wymagający kalendarz – Królewscy rozegrają 12 spotkań w ciągu 38 dni, więc wydaje się, że rotacje w zespole będą po prostu nieuniknione. Podczas gdy Hazard liczy na kolejne szanse od Carletto, w Belgii panuje coraz większa niepewność w kwestii tego, czy zawodnik faktycznie prezentuje poziom, jakiego można oczekiwać od gracza wyjściowej jedenastki. 

Były zawodnik Chelsea wciąż próbuje odzyskać dawny błysk, a jego sytuację odzwierciedlają już nie tylko liczby w Realu, ale również w reprezentacji. Przed feralną kontuzją, której nabawił się w spotkaniu z PSG pod koniec 2019 roku, Eden strzelił dla Belgii 32 gole i zanotował 33 asysty, przebywając na boisku w sumie 7.629 minut. Po tej kontuzji zdobył w kadrze zaledwie jedną bramkę i zanotował trzy asysty przez 873 minuty. Co więcej, w ośmiu meczach poprzedzających potyczkę z PSG Eden zdobył pięć bramek i zanotował siedem asyst. 31-latek wie, że może liczyć na zaufanie selekcjonera, ale równocześnie jest świadomy, że najbliższy miesiąc jest ostatnim momentem, aby wyjść na prostą i nie stracić swojego miejsca w drużynie narodowej. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA